Kategoria: LIFESTYLE

Czarna twarz razy trzy | Iva Natura

I. Iva Natura Organiczna certyfikowana czarna maska do twarzy od marki Iva Natura, w skład której wchodzi ekstrakt z przytulii czepnej bogatej w kwas askorbinowy, witaminę C oraz saponiny. Jej zadaniem jest zapewnienie dogłębnego oczyszczenia oraz wybielenia skóry twarzy. Maseczka zalecana jest dla osób z cerą skłonną do wyprysków, działaCzytaj dalej…

III EDYCJA BLOGILLY (11 MARCA 2017)

W sobotę, dnia 11 marca 2017 roku w toruńskiej Kawiarni Pod Granatami odbyła się trzecia edycja organizowanych przeze mnie spotkań Blogilly pod nazwą: „Blogilly – Starcie Blogerów„. Tym razem spotkanie przybrało zupełnie nową odsłonę. Głównym puntem programu poza luźnymi pogaduszkami, wymianą doświadczeń i zdobywaniem nowych znajomości był integracyjny quiz dotyczącyCzytaj dalej…

JAK DEMON ZAWŁADNĄŁ MOIM ŻYCIEM

Ten post mogłabym rozpocząć historią latającego stanika, a zakończyć go na wzmiance dotyczącej boleśnie podrapanych kończyn… Dziwne odgłosy, małe, ostre szpony… Znikające kapcie, nieprzespane noce i dylematy. Wiesz już o kim mowa? Jak mawiają – marzenia są po to, aby je spełniać. Od zawsze to powtarzam. Mój mąż Jarek odCzytaj dalej…

KILKA SŁÓW NA POŻEGNANIE…

Wielkimi krokami zbliża się koniec roku. Ostatnie dni grudnia można już policzyć na palcach jednej ręki. Wraz z tym stwierdziłam, iż jest to odpowiedni moment na pożegnanie. Rok dwa tysiące szesnasty był dobry, jak najbardziej pomyślny. Absolutnie nie żałuję żadnego z jego trzystu sześćdziesięciu sześciu dni, a nawet mogę stwierdzić, iżCzytaj dalej…

Spotkanie blogerek w Bydgoszczy (10 grudnia 2016)

Pomimo tego, że jestem chodzącą marudą ubolewającą nad ciągłym brakiem czasu wcale nie brak mi pomysłów. Żyjąc w codziennym zgiełku moja kreatywność nigdy nie śpi. Nieustannie pracuje przez dwadzieścia cztery godziny na dobę podsuwając mi coraz to nowsze i bardziej zwariowane plany do zrealizowania. A ponieważ jestem uparciuchem w gorącejCzytaj dalej…

telefon

Etui na telefon o wszechstronnym zastosowaniu | Etui Studio

Codziennie mój telefon zalicza około dziesięciu wypadków. Zazwyczaj kończą się one podłogą, albo co gorsza – betonem. Mimo to szczęście mnie nie omija i owe incydenty kończą się zwykle drobnymi ryskami i raczej nie zagrażającymi życiu zawałami serca mojego kochanego męża, który sprezentował mi mojego hjułałeja. Choć nie przepadam zaCzytaj dalej…