Jeśli widzieliście ostatni post kulinarny z przepisem na kurczaka po kenijsku pewnie wiecie, że jestem fanką masła orzechowego. Jeśli nie wiecie, to… Kocham masło orzechowe! Zajadam się nim w każdej postaci: na kanapce, łyżeczką, w ciastach, w obiedzie… Dziś wpadłam na pomysł, by przygotować ciasteczka na jego bazie. To była totalna improwizacja, ale nie będę owijać w bawełnę i powiem tylko, że wyszły przepyszne! Zostawiam zatem przepis 🙂

Składniki:

  • 1 jajko
  • 4 czubate łyżki masła orzechowego Primavika
  • 30 g cukru wanilinowego
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 2 łyżki mąki

Składniki najzwyczajniej w świecie wrzucamy do miski, ugniatamy ręcznie by dokładnie połączyć masę. Następnie formujemy małe kuleczki, kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i lekko ugniatamy widelcem, by nabrały kształtu typowo ciasteczkowego. Do ciasteczek można dodać kawałki orzechów, czekolady, żurawiny i co tylko dusza zapragnie 🙂 Pieczemy około 15 minut w temperaturze 175 stopni. WAŻNE: ciasteczka po upieczeniu mają mokry, miękki środek – tak ma być! Dopiero po całkowitym wystudzeniu robią się w pełni kruche. Ważne jest też dobrej jakości masło orzechowe. Mnie nigdy nie zawiodły produkty Primavika. Smacznego!