Piękno i inspiracja | Liferia

Nie jestem zwolenniczką kupowania box-ów z kosmetykami-niespodziankami. I choć nie raz mnie korciło, by zaryzykować, moja intuicja podpowiadała mi, że z pewnością trafi mi się pudełko pełne tubek – kremów, żeli do rąk lub twarzy. Ze względu na moje wahania i obawy nigdy nie dokonałam zakupu, a i tak jedno z pudełeczek Liferia trafiło w moje ręce.

Nowy beauty-box serwis Liferia obdarowała mnie jednym ze swoich box-ów do przetestowania. Jak mówi sam producent: Liferia to osobisty asystent w doborze kosmetyków. Jego główną ideą jest pomoc w uwydatnianiu kobiecych atutów: urody, kobiecości i wyjątkowości. 

Każde pudełeczko zawiera pięć miniaturowych wersji wyszukanych kosmetyków przeznaczonych zarówno do pielęgnacji jak i makijażu oraz gratisowo jedną niespodziankę. Pochodzą one zarówno od powszechnie znanych marek jak i niszowych tak, by klientki miały zapewnioną różnorodność i możliwość wyboru. 

Otwierając pudełeczko byłam bardzo podekscytowana! Ciekawość mnie zżerała: Cóż ciekawego mogę w nim znaleźć… Kiedy dostałam się do środka szczęka mi opadła. Doznałam rozczarowania. Cztery tubki. Krem do rąk, krem do twarzy, żel do mycia twarzy i mleczko oczyszczające z peelingiem. Intuicja miała rację… Prócz tego box zawierał też błyszczyk do ust i cień do powiek. Nie używam błyszczyków, bo włosy przyklejają mi się wówczas do twarzy. Cień otrzymałam w kolorze ciemnego fioletu. Nie przepadam za tym kolorem (ograniczam się głównie do brązów, beżów), ale nie będę względem niego aż taka krytyczna i postaram się go użyć od czasu do czasu… Podobno brązowookim ładnie jest w odcieniach fioletu.

Każdy produkt jest dla mnie nowością – żadnego z nich nie miałam okazji wcześniej używać. Mimo mojego niezadowolenia najbardziej do gustu przypadło mi mleczko peelingujące. Cieszy mnie również fakt, że nareszcie trafił do mnie kosmetyk z firmy: Naobay, którą od dłuższego czasu się interesuję. 

 

img_7936

 

img_7950

 

2

 

Krem do rąk Dermagiq (Holandia) – intensywny krem do rąk z miodem, masłem shea i olejem migdałowym do codziennej pielęgnacji. Szybko, dogłębnie i na długo nawilża wysuszone dłonie, nie pozostawia uczucia lepkości. Jest okej, choć mojego stałego ulubieńca póki co nic nie przebija.

 

dermagiq

 

Żel do mycia twarzy VitaOil Lirene (Polska) – żel, jak sugeruje opis, zawiera podwójny aktywny kompleks – witaminę B5 i masło mango. Oczyszcza skórę twarzy zarówno z makijażu jak i z wszelkich zanieczyszczeń. Działa odświeżająco, nawilżająco oraz wygładzająco. Kosmetyk odpowiedni jest do każdego rodzaju cery oraz wieku. Konsystencja jest żelowa, odpowiednio płynna. Skutecznie zmywa nawet wodoodporny makijaż, nie wywołuje podrażnień.

 

lirene

 

Jedwabiste mleczko oczyszczające-peeling do twarzy Kueshi (Hiszpania) – zdecydowanie najciekawszy kosmetyk, który znalazł się w box-ie Liferia. Zawiera mielone skorupki orzecha włoskiego, które peelingują naskórek. Zapewnia skuteczne oczyszczanie skóry z martwych komórek, zwężenie  porów, ochronę przed stanami zapalnymi. Naturalne ekstrakty łagodzą podrażnienia i regenerują oraz nawilżają skórę. Kosmetyk ma idealną, gęstą konsystencję (wiele peelingów zazwyczaj zsuwa mi się z dłoni nim dotrze ona do twarzy :D). 

 

kueshi

 

Błyszczyk do ust Glossip (Włochy) – nie używam błyszczyków do ust. Uważam, że moda na błyszczyki i świecące się, brokatowe usta minęła już dawno. Obecnie królują matowe kosmetyki. W związku z tym uważam, że jest to najgorsza rzecz z pudełka. Kolor jednak jest jak najbardziej na plus. Nudziaki są bardzo modne i klasyczne. Wszystko byłoby nawet znośne, gdyby nie kiczowate brokatowe drobinki. 

 

blyszczyk

 

Oxygenating Moisturizer Cream Naobay (Hiszpania) – krem nawilżający i odżywiający skórę. Posiada unikalny skład z dużą zawartością organicznych składników odżywczych. Głęboko odżywia, poprawia elastyczność skóry, oraz zapewnia odpowiednie nawodnienie. Zapobiega starzeniu się skóry. Po kilku użyciach mam bardzo dobre nastawienie do tego kosmetyku. Przede wszystkim idealnie współgra z moją cerą, która jest zarówno skłonna do przetłuszczania jak i przesuszania się. Krem ma odpowiednią konsystencję, delikatny cytrynowy zapach. Odpowiada moim oczekiwaniom. 

 

naobay

 

Cienie do powiek Magnetic Play Zone Vipera (Polska) – cienie o miękkiej, gładkiej teksturze i delikatnej konsystencji. Odporne na ścieranie, łatwe do usuwania. Pigmentacja nie jest szczególnie mocna, natomiast w moim przypadku jest to zaletą kosmetyku. Kolor można stopniować od delikatnego fioletu aż po jego głęboki, ciemny odcień. Nie mam w zwyczaju korzystania z tego typu kolorów, ale szczerze przyznam, że ów fiolet zainspirował mnie to pewnego makijażu, który z pewnością niebawem zobaczysz 🙂 

 

vipera

 

Podsumowując: pudełko Liferia nie urzekło mnie swoją zawartością, natomiast idea firmy jest jak najbardziej ciekawa. Graficzne elementy jak wygląd broszurek i logo przykuwają uwagę (choć ulotki zawierają kilka literówek). Pudełko jest estetyczne i eleganckie. Idealnie nadaje się więc na prezent dla każdej kobiety, która pała miłością do kosmetyków jak również dla młodych przedstawicielek płci pięknej, które dopiero wkraczają w świat kosmetyków.

Box-y Liferia polecam szczególnie tym osobom, które lubią niespodzianki oraz kosmetyki wszelkiego rodzaju. Idealne są dla młodych, w średnim wieku i dojrzałych kobiet. 

Każda z nas zasługuje czasem na małą kosmetyczną niespodziankę, prawda? Nawet jeśli same mamy ją sobie sprawić! 🙂 

 

img_8092

 

Post napisany we współpracy z marką:

Znalezione obrazy dla zapytania liferia logo