Tag

akcesoria

Browsing

Lista niezbędnych akcesoriów dla niemowlaka jest niesamowicie długa. Butelki, smoczki, gryzaki, zawieszki, naczynia, sztućce, śliniaki, i wiele wiele innych mogą przyprawić rodziców o totalny zawrót głowy. Zwłaszcza że mamy na uwadze fakt, iż chcemy zapewnić dziecku produkty jak najlepszej jakości, bezpieczne i fajne! Po kilkumiesięcznych poszukiwaniach odnalazłam markę, która idealnie zaspokaja potrzeby mojego dziecka.

Przez okres ciąży najbardziej obawiałam się jednej rzeczy i wcale nie chodziło o poród i ból z nim związany. Bałam się karmienia piersią. „To leży w naszej naturze” – mówili, „Zobaczysz, że to pokochasz” – obiecywali. Wszelkie zapewnienia ze strony doświadczonych mam absolutnie do mnie nie trafiały. Wiedziałam, że tego nie chcę.

Zbliżając się do dnia porodu starałam się nie myśleć o rodzaju karmienia, jakiego się podejmę. Wiedziałam, że chcąc dobra mojej córki powinnam skłaniać się ku przystawienia jej do piersi, ale ja w żadnym wypadku nie czułam się ssakiem. Na samą myśl czułam swego rodzaju zniesmaczenie. Mój poród jednak nie odbył się w sposób naturalny. Niespodziewana cesarka na cito nie pozwoliła mi się nad tym zastanowić, skupiłam się tylko i wyłącznie na Majce. Gdy usłyszałam pierwszy krzyk mojej jakże długo wyczekiwanej córeczki, kiedy ją ujrzałam, w mojej głowie przeszło tornado. Wszystkie dotychczas wyznawane wartości się przeszufladkowały.

Nie bałam się tego, jak będę funkcjonować po cesarce. Nie bałam się tego, czy będę taką matką, jak podpowiadała mi moja wyobraźnia. Nie bałam się tego, czy szybko wrócę do formy, czy pożegnam się z kilogramami i rozstępami… Jedne obawy odeszły w zapomnienie na rzecz drugich. Nagle na czele moich obaw stanęła ona – MAJA. Bez względu na cenę pragnęłam jej dobra. Kiedy moja operacja dobiegła końca i zostałyśmy przewiezione na salę, bez wahania zgodziłam się na przystawienie do piersi. Nie czułam się pewnie, wstydziłam się, ale świadomość, że tego właśnie potrzebuje Majka było silniejsze.

Początki były trudne… Oczekiwanie na pokarm i jakże męczący nawał nie należały do przyjemności, ale nie poddałam się. Od 3 miesięcy karmię piersią. Jestem dumną matką karmiącą, jestem spokojna o prawidłowy rozwój mojej córki i odpowiedni przyrost masy ciała. Obie jesteśmy szczęśliwe, mamy silną więź i… Przyznaję – uwielbiam karmić piersią!

Chciałabym podziękować za wsparcie, jakie okazywały mi niezawodne kobiety z 🎀 Gangu Mamusiek 🎀: Lui, Ilonce, Zuzi i Justynie oraz firmie Opaski dla mam, która pomogła mi panować nad czasem i częstotliwością karmienia.

Dziękuję 💙

OPASKI DLA MAM

Bransoletka wykonana z silikonu o mocnym kolorze to nowoczesny gadżet niezbędny dla każdej matki karmiącej. Jej zastosowanie jest bardzo szerokie. Nosząc ją na nadgarstku, możemy zaznaczyć którą piersią niemowlę było ostatnio karmione, o której godzinie oraz ile razy w ciągu doby. Dodatkowo możemy oznaczać takie rzeczy jak częstotliwość zmiany pieluszki oraz czas w jakim powinno przypadać kolejne karmienie.

Opaska jest wykonana z miękkiego silikonowego materiału. Delikatna zarówno dla matki jak i delikatnej skóry niemowlaka, nie odparza i nie stwarza dyskomfortu. Bransoletka ma dwie strony: right oraz left. Odwracamy ją w zależności od tego, którą piersią ostatnio karmiliśmy dziecko.

 

Do oznaczania poszczególnych pozycji służą specjalne białe suwaki. Są łatwe do zakładania i przesuwania. Dzięki precyzyjnemu wykonaniu nie zsuwają się z opaski.

Firma Opaski dla mam ułatwia życie zabieganym mamom i pozwala na właściwą pielęgnację pociechy.

Produkt występuje w pięciu wersjach kolorystycznych:

Opaska dla mam karmiących, zaznacz którą piersią karmiłaś

Niezaprzeczalnie włosy są głównym atutem każdej kobiety (niekiedy też mężczyzny). Krótkie, długie, czy średnie; naturalne, czy też farbowane; proste, kręcone, falowane; blond, rude, brązowe, czy też czarne… Każdy ich rodzaj zasługuje na odpowiednią pielęgnację.

W dzieciństwie miałam piękne, długie włosy. Niemiłosiernie gęste, mięsiste, ciężkie, sięgające aż po mój (jeszcze wtedy) mały tyłek. Każdy mi ich zazdrościł, każdy je chciał tarmosić… Do czasu. Pewnego dnia moja mama dostała opierdziel od lekarza, za moją fryzurę. Dureń. Zalecił ich podcięcie, ze względu na zbyt duże obciążenie szyi i kręgosłupa. Tak więc zgodnie z „receptą” podcięłam włosy raz, drugi, trzeci. Do łopatek, do ramion, na boba, aż w końcu całkiem krótko. Ostatnią fryzurą skrzywdziłam się mając szesnaście lat. Każdego ranka płakałam do lustra, choć inni sugerowali, że świetnie wyglądam. Nie czułam się kobieco gdy fryzura ograniczała mi zmianę uczesania, gdy wiatr nie był w stanie się nimi bawić, gdy nie otulały mojej szyi. Nigdy więcej.

Obecnie moje włosy sięgają kilka centymetrów poza ramiona. Obcinam je wyłącznie z konieczności, kiedy ich końcówki zmieniają się w małe miotełki 😀 Nakładam farbę od 3 do 5 razy w roku. Staram się myć je w letniej wodzie. Suszę je chłodnym, lub ciepłym strumieniem powietrza, nigdy gorącym. Dzięki temu zamykają się ich łuski, co gwarantuje ich gładkość i naturalny połysk. Prostuję włosy tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Nie zawsze jednak jestem w stanie nad nimi zapanować. Nie chcą współpracować ze mną w deszcz (puszą się), ani w mroźne dni (elektryzują się). Mimo to, staram się nimi opiekować najlepiej jak to możliwe. Może kiedyś staną się w pełni posłuszne 🙂

TANGLE ANGEL XTREME

 

Innowacyjna szczotka do włosów, która nie dość, że cudownie się prezentuje poprzez motyw skrzydeł anioła, to jeszcze genialnie sprawdza się w praktyce. Doskonale radzi sobie z poplątanymi, mokrymi włosami. Zapobiega ich elektryzowaniu się. Dzięki matowej powierzchni nie wyślizguje się z dłoni. Jest wodoodporna. Posiada uchwyt, za pomocą którego można postawić ją w pozycji pionowej. Jest odporna na wysoką temperaturę i co najistotniejsze: posiada elastyczne i miękkie ząbki różnych długości, które przeczesują każde pasma włosów od nasady po końce masując przy tym skórę głowy.

JOICO CO+WASH MOISTURE – WHIPPER CELANSING

 

Czyli: nawilżająca pianka myjąca od firmy Joico. Drogi, aczkolwiek wart swojej ceny kosmetyk. Zapewnia szybkie mycie i odżywienie włosów. Joico Co+Wash to oczyszczająca odżywks 2w1 w formie pianki, która silnie nawilżaja włosy, sprawia, że są błyszczące, miękkie i zdrowe. Dzięki zawartości Bio Peptide Complex – AdvancedTM zapewnia odbudowę i ochronę na całej długości włosów, a innowacyjna formuła pozwala na łatwą aplikację i wygodne stosowanie. Ponadto kosmetyk jest bardzo wydajny, a jego zapach jest wprost cudowny! 🙂

 

 

BALSAMO DISCIPLINANTE IDRATANTE

 

Nawilżająca odżywka zwiększająca objętość włosów od marki Equilibra. Gęsta, kremowa konsystencja głęboko nawilża włosy. Jej specjalna formuła tworzy na trzonie włosa cienką warstwę ochronną, poprawiając elastyczność włosów, zwiększając ich objętość (choć w moim przypadku tego mi nie trzeba) i nabłyszczając je. Proteiny jedwabne otulają włosy warstwą ochronną. Witamina E zapobiega starzeniu się włosa. Keratyna wełniana wzmacnia strukturę włosa pokrywając go warstwą ochronną. Phytosinergia, kompleks roślinny o działaniu regenerującym w jego skład wchodzi: aloes, olejek arganowy, keratyna. Choć działanie odżywki jest genialne, tutaj pomarudzić muszę nieco na jej zapach. Jak dla mnie jest zbyt duszący. Produkt dostępny jest także w wersji pełnowymiarowej, jednakże mini próbki ułatwiają odpowiednie „dawkowanie” kosmetyku.

 

PERFUMY DO WŁOSÓW HERRA

 

Niesamowity kosmetyk marki Herra, wydany w pięciu różnych wariantach zapachowych. Zapewnia intensywny, lecz nie przesadzony zapach naszym włosom. Nie wysuszają ich tak, jak w przypadku tradycyjnych perfum z alkoholem. Posiadają właściwości ochronne i nawilżające, zawierają ekstrakty ze słonecznika, chronią włosy przed promieniowaniem UV oraz blaknięciem koloru. Bardzo cenię sobie ten kosmetyk nie tylko za jego przeznaczenie, ale również za poręczną, małą buteleczkę, która idealnie zmieści się do każdej damskiej torebki oraz za jego wizualną, bardzo elegancką stronę.

 

BATISTE DEEP BROWN DRY SHAMPOO

 

Suchy szampon do włosów ciemnobrązowych od firmy Batiste. Kosmetyk ten używany jest przeze mnie bardzo rzadko, tylko i wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach. Zdecydowanie wolę tradycyjne mycie włosów 🙂 Suchego szamponu używam najczęściej latem do odświeżenia fryzury. Cenię sobie jego delikatny zapach oraz wydajność.

WPŁYW KSIĘŻYCA NA WŁOSY

Faza nowiu : Nie należy obcinać włosów bo to osłabia ich włókna, będą słabiej rosły, gorzej się układały
Pierwsza kwadra: Jeżeli chcemy, aby nasze włosy szybciej rosły i stały się silniejsze,dobrze je obcinać właśnie w tej fazie. Jest to także doskonały czas, aby podciąć suche i rozdwajające się końcówki  by poprawić ogólną strukturę włosa. Wskazane jest, aby wyciąć włosy między 12.00 a 18.00.
Pełnia Księżyca : Jeśli nasze włosy są bardzo zniszczone, suche, matowe, jest to najlepszy czas, aby dokonać radykalnego obcięcia – włosy będą dużo lepiej rosły staną się gęstsze,  zdrowsze, lśniące i mocniejsze. Zabieg najlepiej wykonać pomiędzy 6 rano a południem, dzień przed pełnią lub tego samego dnia kiedy rozpoczyna się faza.
Ostatnia kwadra:  Jeśli nasze włosy są bardzo grube, zbyt szybko rosną, są zbyt gęste ostatni kwadra to idealny czas, aby je obciąć. Wówczas włosy będą rosły wolniej i można dłużej utrzymać fryzurę. Najlepiej obcinać włosy pomiędzy 6 rano a południem.

(www.sekrety-zdrowia.org)

Klasyczna mała czarna albo czerwona sukienka z seksownym rozporkiem? Usta podkreślone czerwoną szminką, długie paznokcie, a może wydłużone zalotne rzęsy? Co tak na prawdę sprawi, że poczujemy się piękne, seksowne, pewne siebie i w pełni kobiece?
My, kobiety kochamy stosować triki, które sprawiają, że jesteśmy bardziej atrakcyjne i przyciągamy do siebie mężczyzn. Lubimy godzinami stroić się przed lustrem by osiągnąć wymarzony efekt. Układamy włosy, które zmęczone najrozmaitszymi zabiegami ledwo już trzymają się na głowie; kupujemy co rusz nowe kosmetyki, choć wypełniają już 90% naszych szafek i nieudolnie, ale uparcie kleimy do powiek sztuczne rzęsy.
Warto jest jednak wdrażać zmiany w swoje życie. Są one potrzebne każdemu chodzącemu człowiekowi na ziemi, a zwłaszcza przedstawicielkom płci pięknej! Zostawmy zatem od czasu do czasu klasyczne rozwiązania w tyle, a na udaną randkę czy stylowy, seksowny look zastosujmy totalną świeżą nowość.
Takim rozwiązaniem mogą być niesamowite ramiączka ozdobne do biustonoszy firmy Promees. Prócz tego, że cudownie się prezentują przy głębokim dekolcie, uwydatniają także nasze atuty, optycznie powiększają biust oraz nadają nam niecodziennego charakteru i szyku!
Producent oferuje aż szesnaście różnych modeli od delikatnych akcentów aż po odważne, seksowne fasony dostępne w dwóch kolorach: białym i czarnym. Jako posiadaczka już czarnych ramiączek Lucy, zaopatrzyłam się tym razem w Sarach w kolorze czarnym oraz Grace w kolorze białym.
Standardowo ramiączka zapakowane są w przeurocze, bardzo gustowne pudełeczka: czarne w kolorze czarnym, oraz białe w kolorze różowym. Ramiączka choć pozornie wyglądają na delikatne są solidne i odporne na uszkodzenia. Pasują do każdej stylizacji, niezależnie czy mamy na sobie luźną koszulę, zwykły top czy sukienkę. Mają standardowe zapięcia, więc można je przypiąć do każdego modelu biustonosza.

Ja odkryłam już swój atrybut kobiecości, a Ty? 🙂

Post napisany we współpracy z firmą:
Nie ma większego sensu by tłumaczyć dlaczego i jak doszło do uzależnienia obecnie żyjącej cywilizacji od komórek. Jedno jest pewne – fenomen przenośnych telefonów jest rozpowszechniony na tak wielką skalę, że nie prędko straci na swej popularności. By podążać za panującymi trendami instalujemy nowe aplikacje, co rusz zmieniamy obudowy na co raz to bardziej fantazyjne, dokupujemy najrozmaitsze akcesoria, a nawet ostatnimi czasy biegamy po miastach w pogoni za pokemonami…
Dziś, kiedy planuję jakikolwiek wyjazd nie zabieram wraz z telefonem tylko słuchawek i standardowej ładowarki z nadzieją, że znajdę gdzieś bezpańskie gniazdko kontaktowe. Dzięki firmie eklik.pl moim koniecznym must have’em stał się niesamowicie przydatny power bank. Dzięki tej przenośnej ładowarce nie muszę więcej martwić się rozładowaną baterią. W dowolnej chwili i w dowolnym miejscu mogę w niezwykle szybki i prosty sposób uzupełnić nim energię w telefonie.
Ciągłość mocy w moim urządzeniu mobilnym zapewnia mi przenośny powerbank Proda Lovely 10000 mAh w kobiecym różowym odcieniu. Wyróżnia się on przede wszystkim szybkością ładowania telefonu jak również dużą pojemnością mocy.
Jakby tego było mało, różowy gadżet wbudowaną ma także praktyczną latarkę, która przydaje się w wielu różnych sytuacjach! Niejednokrotnie ułatwiła mi ona poszukiwanie kluczy w ciemnej, zapchanej torebce! 😀
Powerbank jest nieco mniejszy od telefonu. Wygodnie mieści się w dłoni, posiada okrągłe, drobne wypustki na całej powierzchni oraz dwie maleńkie diody sygnalizujące o ładowaniu, bądź konieczności naładowania powerbanka. Zapakowany został w stylowe pudełko wraz z białym, dwustronnym kabelkiem. Zarówno kabel jak i przenośna ładowarka posiadają dwie wtyczki: USB, oraz standardowe wejście do telefonu, dzięki czemu możemy ładować nim nie tylko telefony, ale również przenośne konsole i aparaty fotograficzne.

Chcesz wygrać powerbank’a? Kliknij w ikonkę prezentu i weź udział w konkursie!

box, gift, gift box, holiday package, present icon

 

Post napisany we współpracy z firmą