Tag

makijaż

Browsing

Kosmetyki Lily Lolo

To, co lubię w kosmetykach, to naturalność, wysoka jakość, mają nie pogarszać stanu naszej skóry, a wręcz jej służyć, oraz najlepiej, by nie były testowane na naszych małych przyjaciołach. Każdy z tych punktów jest dla mnie bardzo istotny.

Tydzień temu zostałam oficjalną testerką kosmetyków Kontigo. Jest to sieć sklepów zajmujących się sprzedażą wyłącznie produktów kosmetycznych do makijażu oraz pielęgnacji ciała, twarzy, włosów, zapachów i akcesoriów, działających w trosce o polskie kobiety i ich potrzeby. W pierwszej paczuszce do recenzji otrzymałam dwie maskary z zupełnie nowej dla mnie firmy Mystik Warsaw:

LONGEVITY

Jak zapewnia producent, maskara ma pomóc uzyskać efekt maksymalnego wydłużenia rzęs. Do maskary można dobrać odpowiedni dla siebie model szczoteczki (otrzymałam szczoteczkę rozdzielającą rzęsy). Klasyczna czarna, elegancka tubka niczym nie odbiega od standardowych tuszów, jednakże jako jeden z nielicznych, z którymi miałam dotychczas do czynienia perfekcyjnie rozdziela rzęsy i subtelnie je wydłuża nadając mocny, lecz naturalny efekt długich rzęs. Zdecydowanie na dłużej zagości on w mojej kosmetyczce.

FIBER LASHES EXTESION

Maskara o przezabawnej szczoteczce, na której widok się przeraziłam, gdyż przypomina wyglądem liszkę-zdechlaka 😅. Gdy zauważyłam jak sypią się z niej maleńkie kępki szybko pojęłam o co chodzi – efekt doklejanych rzęs. Ten innowacyjny produkt zawiera sztuczne rzęsy z Fibry, które mają zapewnić maksymalną objętość rzęs. Technika nakładania tego kosmetyku jest dla mnie nowością. Kępki nakładamy na wcześniej naniesiony mokry tusz, następnie aplikujemy Fiber Lashes Extesion, po czym ponownie utrwalamy całość tuszem Longevity. Efekt? Skuteczny! Efekty zobaczycie poniżej.

Tusze Mystik Warsaw są godne polecenia! Cenowo przystępne, oryginalne i skuteczne! Każdy z wyżej przedstawionych kosmetyków jest godny polecenia zwłaszcza tym kobietom, które nie są zwolenniczkami sztucznych rzęs, a pragną osiągnąć głębię spojrzenia!

Znalezione obrazy dla zapytania kontigo

Niegdyś paletki cieni do powiek ograniczały się do szarych, smutnych kolorów od bieli przez różne oblicza szarości skończywszy na głębokiej czerni. Pędzle jak to pędzle – czarne włosie, które szybko łysiało niczym przeciętny facet po pięćdziesiątce ze standardową czarną rączką… Nawilżające pomadki do ust? Dostępne w każdej drogerii, kiosku, markecie w kilku wariantach zapachowych, a i zdarzało się, że smakowych. Fioletowa – jagodowa, żółta – cytrynowa, zielona – jabłkowa, różowa – truskawkowa, czerwona – wiśniowa. Cena przyzwoita – 1,20. Nie uwierzę, jeśli powiesz, że nigdy takowej nie posiadałaś! Wystarczyło schować ją do kieszeni i od razu się topiła, dlatego zwykle przechowywałam na zaś kilka sztuk w lodówce 😀 Cóż… Czasy się zmieniły. Dziś rynek kosmetyczny dynamicznie się rozwija oferując nam mnóstwo najróżniejszych produktów od koloru do wyboru! Wraz z tym rosną kobiece zachcianki 🙂 Kto by pomyślał, że będę wariować na punkcie pędzli do makijażu inspirowanych jednorożcem, buraczkowego cienia do powiek i pomadki z zatopionym kwiatem? Takie właśnie perełki zdobyłam dzięki sklepowi ToSave!

PĘDZLE INSPIROWANE JEDNOROŻCEM

Skręcona rączka niczym róg jednorożca, zaś włosie w tęczowych kolorach przypominającym grzywę i ogon dosłownie jak w kucykach Ponnie! Czy to nie brzmi magicznie? Pomijając zaś ich cudowną prezentację muszę przyznać, że zostały również solidnie wykonane, a włosie pomimo iż jest syntetyczne świetnie sprawdza się w każdym makijażu. Zestaw składa się z dwunastu sztuk: siedem pędzli do makijażu oczu i sześć grubych pędzli do nakładania podkładu oraz konturowania twarzy. Cena zestawu to zaledwie 4,51 $

PALETKA MATOWYCH CIENI DO POWIEK MEET MATT(E) OD COCOSH SHE

Matowa paletka cieni do powiek zawierająca dziewięć odcieni od delikatnych, celistych kolorów przez ostre róże i fiolety aż po głęboką czerń. Paletka oprawiona jest tekturową, solidna obudową z dużym lusterkiem wewnątrz. Każdy cień ma swoją osobistą nazwę: Matt Lopez, Matt Evans, Matt Moskowitz, itd. Jeśli chodzi o ich pigmentację jest bardzo dobra. Cienie nałożone na bazę są trwałe i nie ścierają się zbyt wcześnie. Zwariowałam na punkcie odcienia Matt Kumar 🙂

KWIATOWA POMADKA OCHRONNA DO UST

Pomyślisz, że zwariowałam… Na ogół nie używam ochronnych pomadek do ust. Usta pielęgnuję kremem do twarzy, bądź wazeliną. Czemu więc zamówiłam ten produkt? Cóż… Chciałam zobaczyć na żywo jak wygląda ten kwiatek wewnątrz pomadki 😀 Maleńki, czerwony kwiatuszek zatopiony wewnątrz przeźroczystego kosmetyku wygląda totalnie magicznie i uroczo. Szkoda jednak, że konsystencja pomadki jest aż nadto mazista i nie posiada żadnego zapachu. Cóż… Wszelkie wady nadrabia wyglądem 🙂

Polecam sklep ToSave.com ze względu na oryginalne, modne i dobrej jakości produkty oraz niezwykle szeroki asortyment. Ceny produktów są przyzwoite, obsługa bardzo miła i kulturalna. Jedynym minusem jest dość długi czas oczekiwania na paczkę 3-4 tygodnie.

 

Już w sierpniu dwa tysiące szesnastego zwariowałam na punkcie kosmetyków od marki Eveline. Choć niegdyś miałam względem nich dość mieszane uczucia, dziś jestem ich absolutną fanką! Kilka tygodni temu otrzymałam od Eveline paczkę pełną nowości kosmetycznych, które poddałam osobistym testom. Wśród nich znalazłam istne perełki, które na stałe zagoszczą w mojej kosmetyczne, jak również buble kosmetyczne, które nie sprostały moim oczekiwaniom.

Baza pod cienie MAGIC STAY

Według producenta: Do jej zadań należy wzmacnianie intensywności koloru cieni do powiek oraz ekstremalne przedłużenie trwałości makijażu, nawet do 24 godzin. Zapobiega osypywaniu się cieni, nawilża i wygładza skórę powiek.

Według Księżycovej: Baza nie najlepiej radzi sobie z perłowymi cieniami. Po upływie około dwóch godzin kosmetyk zbiera się w załamaniu powieki, osypuje się przy jego nakładaniu, nie wzmacnia jego koloru. Jednakże przy cieniach matowych baza radzi sobie całkiem nieźle. Cienie nie tracą na pigmentacji, nie osypują się, nie migrują po powiece w ciągu dnia. Polecam ją zatem do codziennych, delikatnych makijaży. Odradzam jej użycia pod makijaże cięższe, bardziej zwariowane, zawierające drobinki brokatu.

Puder sypki LOOSE POWDER CASHMERE MAT

Według producenta: Puder zapewnia przejrzysty, utrwalony makijaż. Nadaje cerze aksamitną gładkość, matowi skórę nie pozbawiając jej naturalnego blasku. Perfekcyjnie łączy się z cerą, pozwalając oddychać skórze. Absorbuje sebum, neutralizuje błyszczenie, ujednolica i rozświetla cerę. Optycznie wygładza, minimalizuje drobne zmarszczki. Kosmetyk wyposażony jest w bawełnianą, delikatną i aksamitną w dotyku gąbeczkę, która ułatwia nakładanie pudru i poprawki makijażu w ciągu dnia.

Według Księżycovej: Po pierwsze: genialna, gruba gąbeczka. Nareszcie trafiam na puder, gdzie znajduję prawdziwą gąbkę, a nie imitowaną gąbeczkę płatkiem kosmetycznym! Po drugie: po raz pierwszy spotykam się z tak przyjemnie pachnącym pudrem! Zaś po trzecie: puder spełnia wszystkie zapewnienia producenta. Jak dotąd unikałam pudru ze względu na niezbyt estetyczne podkreślanie, uwydatnianie meszka na mojej twarzy, lecz ta perełka o dziwo tego nie robi! Wygładza, jednocześnie rozświetla i matuje, jest prosty w użyciu. Polecam każdemu  z osobna!

Pomadka VELVET MATT LIPSTICK

Według producenta: Zapewnia ustom wyjątkowe, aksamitne wykończenie. Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawiają, że szminka utrzymuje się do 6 godzin. Idealnie rozprowadza się na ustach, odżywia je i pielęgnuje, wygładza i regeneruje. Pozwala uzyskać prawdziwą głębię koloru już przy pierwszej aplikacji. Jedwabiście miękka i lekka formuła, zapewnia łatwą i przyjemną aplikację. Skutecznie wygładza, regeneruje i koi wysuszoną skórę ust. Smakowity zapach sprawia, że jej  aplikacja jest prawdziwą przyjemnością.

Według Księżycovej: Z pewnością żadna pomadka nie koi wysuszonej skóry ust. Matowe pomadki zawsze wysuszały, wysuszają i niestety nadal będą wysuszać usta. Jest to ich zdaje się jedyna wada. Napigmentowanie szminek jest perfekcyjne. Rzeczywiście pierwsza aplikacja pozwala uzyskać pełny odcień. Trwałość, zapach oraz formuła także się zgadzają z wersją producenta. Genialny produkt! Można go śmiało równać z hitem matowych pomadek od Golden Rose. Zamierzam zebrać wszystkie odcienie Velvet Matt Lipstick! Polecam!

Cienie QUATTRO

Według producenta: Cienie są trwałe i wygodne w aplikacji. Doskonale przylegają do powieki i utrzymują się przez wiele godzin. Świecące drobinki nie są zbyt widoczne, jednak tworzą typowo wieczorowy makijaż. Opakowanie zawiera podwójny aplikator, który ułatwi precyzyjne nakładanie cieni. Rysunek oka oraz ponumerowane wypraski ułatwią wykonanie profesjonalnego makijażu.

Według Księżycovej: Wizualna odsłona cieni jest jak najbardziej na plus. Instrukcja kolejności nakładania oraz załączony precyzyjny pędzelek jest dużym atutem. Jednakże pigmentacja oraz trwałość cieni pozostawiają wiele do życzenia. Niestety, cienie nie wytrzymują (nawet nałożone na bazę) na oku całego dnia. Niestety nie polecam.

Tusz BIG VOLUME FEMME

Według producenta: Szczoteczka o finezyjnym kształcie maczugi. Jej innowacyjna, opatentowana konstrukcja oparta na optymalnym układzie giętkich igiełek zapewnia precyzyjną aplikację tuszu i zapobiega sklejaniu się rzęs. Gęsto rozmieszczone krótkie ząbki ujmują każdą z rzęs osobno, dokładnie i równomiernie rozprowadzając na nich tusz od nasady aż po końce. Rzęsy są pogrubione do granic możliwości! Specjalnie zaprojektowane ząbki umieszczone w górnej części potęgują działanie wydłużające tuszu oraz efekt precyzyjnie wyczesanych i rozdzielonych rzęs.

Według Księżycovej: Na pierwszy rzut oka szczoteczka wywołała u mnie śmiech. Jednakże po użyciu tuszu po raz pierwszy zakochałam się w nim na dobre. Niska cena, a przy tym idealnie wydłużone, rozdzielone, intensywnie czarne rzęsy już za jednym pociągnięciem! Choć ta szczoteczka wygląda komicznie, pozwala dotrzeć do każdej choćby najmniejszej, trudno dostępnej rzęski. Ten tusz to absolutny must have każdej kobiecej kosmetyczki! Polecam.

Matowa konturówka do oczu w płynie

Według producenta: Wodoodporna, matowa konturówka do oczu w płynie.

Według Księżycovej: Bardzo trwała, łatwa w aplikacji. Wyprofilowany, sztywny pędzelek zapewnia namalowanie wymarzonej precyzyjnej kreski. Mocno napigmentowana, wystarczy jedna warstwa do uzyskania intensywnej, głębokiej czerni. Polecam!

Hialuronowy płyn micelarny 3w1

Według producenta: Usuwa nawet wodoodporny makijaż, skutecznie oczyszcza i odświeża skórę, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienie. Idealny do codziennej pielęgnacji skóry odwodnionej, suchej. Koi, wygładza, nadaje skórze zdrowy blask i koloryt.

Według Księżycovej: Najważniejsze: duża, pojemna butelka zawiera aż 400 ml produktu – świetnie! Nie szczypie i nie podrażnia w przypadku dostania się płynu do oka. Bardzo przyjemnie pachnie, ma wygodne opakowanie. Zmywa makijaż niezwykle skutecznie, dobrze radzi sobie z makijażem wodoodpornym. Łagodzi wysuszoną skórę, nawilża ją i wygładza. Szczerze polecam!

Nocne serum antycellulitowe NIGHT LIPO SHOCK THERAPY

oraz

Kawowe serum wyszczuplająco dreujące BODY DETOX GREEN COFFEE

Od producenta: 

  1. NIGHT LIPO SHOCK THERAPY – Superskoncentrowane nocne serum antycellulitowe z efektem ultradźwięków. Wyszczupla i rzeźbi sylwetkę, ujędrnia, wygładza nierówności. Formuła rozgrzewająca. Stymuluje szybsze spalanie podskórnej tkanki tłuszczowej, eliminuje obrzęk cellulitowy i uczucie ciężkich nóg.
  2. BODY GREEN COFFEE – Kawowe serum wyszczuplająco-drenujace, zwalcza uporczywy cellulit, usuwa nadmiar płynów, przyśpiesza proces spalania tłuszczu w komórkach. Stymuluje drenaż limfatyczny, usprawnia proces rozkładu komórek tłuszczowych.

Od Księżycovej: 

  1. NIGHT LIPO SHOCK THERAPY – Terapia szokowa… No właśnie. Z ogromną frajdą rozpoczęłam testowanie tego kosmetyku. Najpierw długa kąpiel niemal we wrzącej wodzie, następnie pielęgnacja skóry – nałożenie tego tajemniczego kosmetyku. Wszystko poszło gładko. Zapach bardzo przyjemny, aplikacja łatwa. Było by pięknie, gdyby nie to, że po 2 minutach od nasmarowania się tym produktem skóra zaczęła mi wręcz płonąć! Formuła rozgrzewająca? Rozpalająca – tak powinno to brzmieć. Po 5 minutach niestety wymiękłam i na powrót wskoczyłam pod prysznic by zmyć z siebie to draństwo, które chciało strawić mnie żywcem. Dopiero następnego dnia zauważyłam już różnicę na mojej skórze. Była niesamowicie gładka (jak nigdy) i miękka w dotyku. Spodobał mi się ten efekt i od czasu do czasu przełamuję się do użycia ów kremu ponownie. Uważam, iż warto jest troszkę pocierpieć. Kosmetyk idealny nie tyle co dla osób borykających się z cellulitem, a raczej dla nocnych zmarźlaków 😀
  2. BODY DETOX GREEN COFFEE – Tutaj sytuacja jest odwrotna – kosmetyk zawiera formułę chłodzącą, znacznie przyjemniejszą. Zapach kosmetyku przypomina maść apteczką (maść końska, vic vaporub), jak najbardziej mi on odpowiada. Przyjemnie mrowi skórę, orzeźwia ją i pobudza. Podobnie jak powyżej – nadaje skórze niesamowitą gładkość, nawilżenie i miękkość. Ten krem stosuję regularnie już od tygodnia i zaczynam widzieć pozytywne efekty w redukcji cellulitu. Polecam!

Post napisany we współpracy z firmą:

Znalezione obrazy dla zapytania eveline cosmetics logo

Spośród wszystkich firm kosmetycznych, z jakimi miałam przyjemność ślęczeć przed lustrem wykonując makijaż codzienny firma Eveline była dość sporadyczną marką. Niegdyś ów kosmetyki wydawały mi się przeciętne, tanie i niczym nie wyróżniające się wśród konkurencji na regałach drogeryjnych. Całkiem niedawno Eveline podbiło rynek kosmetyczny niesamowicie skuteczną odżywką do paznokci 8 w 1, która chwilę później stała się przekleństwem dla niektórych klientek. Zdania więc zostały podzielone, jedni kochali Eveline, inni szczerze nienawidzili. Wobec tego zdecydowałam się podjąć wyzwania i osobiście przetestować serię kosmetyków zarówno do pielęgnacji jak i makijażu, by wyrobić własną opinię. W pierwszej kolejności podjęłam wyzwanie makijażowe…

 

IDEAL COVER FULL HD 

– matujący podkład kryjący –
Długotrwały matująco-kryjący podkład w ekspresowym tempie dopasowuje się do naturalnego odcienia skóry. Koryguje wszelkie niedoskonałości od przebarwień, przez popękane naczynka aż po wykwity skórne i blizny potrądzikowe, których jestem pechową posiadaczką.
Kosmetyk ma satynowa konsystencję, idealnie przylegającą do skóry. Kompleks mineralny Ultra-Matt 16h zmniejsza widoczność porów, wygładza cerę i nie pozostawia efektu maski.
Posiada także filtr SPF 10 skutecznie chroniący przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Nie zawiera parabenów, tłuszczów i perfum.
Dostępny jest w ośmiu różnych wersjach kolorystycznych. Opakowanie podkładu jest niezwykle stylowe, a jest to dla mnie niezwykle istotny element! Kosmetyk można nakładać ręcznie, gąbeczką jak również pędzlem. Osobiście używam pędzla kabuki z Natura Accessories. Na zdjęciach przedstawiam odcień: 204 Nude.

 

 

 

 

 

BIG VOLUME LASH

– profesjonalna maskara do rzęs –
Big Volume Lash to czarny tusz do rzęs mający na celu stworzenie efektu ponadczasowej głębi spojrzenia. Szczoteczka BIGBRASH zapewnia perfekcyjny makijaż oka. Nie skleja włosków, idealnie je podkręca, pogrubia rzęsy od nasady aż po same końce, zwiększa ich objętość i nie pozostawia grudek. Kremowa konsystencja została wzbogacona proteiną B5, oraz naturalnymi woskami Carnauba, które zapewniają odpowiednią pielęgnację.
Maskara długo utrzymuje się na rzęsach, nie rozmywa się, nie pozostawia odbicia na górnej powiece. Idealnie dopracowana, elastyczna szczoteczka zapewnia precyzyjny makijaż, który odmieni nasze spojrzenie!

 

 

VOLUME LIP EXPLOSION EFEKT PUSH-UP

– błyszczyk zwiększający objętość ust –
Dostępny w sześciu wersjach kolorystycznych błyszczyk zapewniający efekt pełnych, zmysłowych ust. Zawiera mikrokapsułki z kwasem hialuronowym, które zatrzymują wilgoć wewnątrz skóry ust. Wygładza drobne zmarszczki, uelastycznia i przyspiesza regenerację naskórka dzięki wyciągowi z aloesu, olejowi kokosowemu i rycynie. Dodatkowo kosmetyk zaopatrzony jest w pigmenty rozświetlające 3D pochodzenia naturalnego, które wzmacniają efekt pełnych ust.
Błyszczyk ma przyjemny owocowy zapach, mrowi i chłodzi usta poprawiając ich mikrokrążenie. Miękka gąbeczka zapewnia precyzyjne nałożenie kosmetyku i podkreślenie konturu ust. Na zdjęciach przedstawiam odcień No.435.

 

MINIMAX QUICK DRY & LONG LASTING 

– lakier do paznokci –
Lakier do paznokci Eveline z najnowszej kolekcji wiosna-lato 2016 w najmodniejszych odcieniach błękitach i różu – Rose Quartz i Serenity. Na zdjęciach przedstawiam kolory: 141 oraz 143. Lakiery mają grube pędzelki, które zapewniają precyzyjne nałożenie lakieru na płytkę paznokcia. Mają dużą pigmentację (na zdjęciu pokrywają jedną warstwą ciemny lakier w kolorze czerwieni), szybko zasychają. Są bardzo trwałe, utrzymują się na paznokciach przez około 4-5 dni. Nadają się zarówno na naturalne paznokcie jak również na tipsy 🙂

 

 

Każdy z przedstawionych kosmetyków w pełni spełnił moje oczekiwania. Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że Eveline, stała się bardzo dobrą marką kosmetyczną, na wysokim poziomie. Wobec tego dołącza do moich kosmetycznych ulubieńców!
Efekt końcowy prezentuje się następująco:
Post napisany we współpracy z firmą: