Tag

poradnik

Browsing

Za cztery miesiące Majka skończy roczek. Ten dzień będzie szczególnie ważny nie tylko dla naszej córki ale także dla nas samych – szczęśliwców, którym tego magicznego dnia dane było zostać jej rodzicami. Czas zatem rozpocząć wstępne przygotowania z okazji pierwszych urodzin… Już będąc w ciąży miałam w głowie cichy plan jak wyglądać będą urodziny naszej Perełki. Termin wyznaczonego porodu wahał się między 6 a 9 grudnia. Liczyłam zatem na mikołajkowe dzieciątko. Motywem przewodnim imprezy urodzinowej miały być długie czerwone czapeczki z białymi pomponami z miniaturową panią mikołajową (Mają) w roli głównej, ale córka postanowiła mi spłatać figla i zastrajkowała. Pomimo tego, iż otrzymała wypowiedzenie umowy najmu (oksytocynę), nie miała najmniejszego zamiaru opuścić swojego lokum (mego brzucha). Majka przybyła na świat tuż przed świętami Bożego Narodzenia 21 grudnia 2017 roku poprzez cesarskie cięcie. Wyprawienie urodzin zimą nie należy do łatwych zadań. Znacznie więcej możliwości daje oczywiście impreza urodzinowa obchodzona latem, wiosną…

O podróżach marzyłam jeszcze będąc w szkole podstawowej, gdy przeglądając podręcznik do historii zobaczyłam Piramidy w Gizie. Poczułam, że chcę tam być, doświadczyć innej kultury i przekonać się jak to jest, gdy stajesz wprost przed żywą historią, która liczy sobie bagatela cztery i pół tysiąca lat. Ze względu na niespokojne czasy w tym rejonie, Egipt wciąż pozostaje na naszej liście życzeń. Pierwsza daleka wycieczka w jaką się wybraliśmy, była do Majorki. Hotel w miejscowości Palma Nova, sześć dni lenistwa. Taki był plan, który trzeba było szybko modyfikować już na miejscu. Leżenie plackiem na plaży to nie dla nas! Wołała nas przygoda, a my zgodnie ruszyliśmy tyłki z wygodnego hotelu. W ten sposób jechaliśmy wycieczkowym pociągiem na drugi koniec wyspy, zwiedziliśmy Soller, Palma de Mallorca i kilka ładnych plaż. Takie były nasze początki i w ten sposób zaczęliśmy podbijać Europę, a później i Amerykę Północną. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc…

Niemalże codziennie spotykam się z pytaniem: „Z jakimi firmami współpracujesz?”, „Podasz mi do nich maila?”, „Co mam zawrzeć w mailu, gdy chcę zaproponować współpracę?”… Zawsze staram się pomóc i do dziś dumnie wspomagam kilku blogerów jeśli chodzi o rozwój strony czy też współprace, ale jeśli sądzisz, że podam Ci spis wszystkich firm współpracujących z blogerami to się grubo mylisz. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: po pierwsze nie dysponuję takowym spisem, chociażby ze względu na to, że liczba marek współpracujących z blogerami jest kolosalna i nieustannie rośnie, a po drugie każdy bloger powinien traktować swoje kooperacje indywidualnie. Nie mam tutaj na myśli zatajania marek czy też ignorowania jakichkolwiek pytań dotyczących tego tematu ze strony innych blogujących… Zazwyczaj firmy nie życzą sobie rozpowszechniania jakichkolwiek informacji dot. Waszych wspólnych działań. Traktują to jako dane poufne. Jeśli jesteś tego świadomy i przekazujesz takie info ludziom z Twojej branży,  popełniasz przestępstwo. Wielu z Was zadaje także…