Tag

przepis

Browsing

Przed nami święta Wielkanocne, a za oknem… śnieg. Wiosny wypatruję już od jakiegoś czasu, nie mogę się jej doczekać. Pogoda nie sprzyja spacerom, powietrze jeszcze nie pachnie budzącą się do życia naturą. Kiedy tak pragnę się znowu rozgrzać, wracam wspomnieniami do gorących miejsc, w jakich miałam szczęście przebywać i przeglądam wysłużony zeszyt z przepisami. Mocno poplamiony, często używany, sugeruje mi, bym tym razem zaszalała. Czas na Meksyk! Co prawda nie byłam tam, ale miałam okazję próbować ich specjałów na zachodzie Stanów Zjednoczonych. I to nie w Taco Bell, w którym wszystko smakuje identycznie, a między innymi w małym barze pod Las Vegas. Byliśmy tam tylko my, nasi znajomi i lokalsi. To właśnie tego dnia pokochałam quesadillas, enchilladas i taco. Po powrocie do domu przeszukiwałam setki stron, by choć odrobinę przypomnieć sobie tamte chwile. I udało się. Przepisy na stałe zagościły na naszym stole, a nad smakiem meksyku rozpływaliśmy się najpierw my (ja i mój mąż), później rodzina i znajomi. Wszyscy byli równie zachwyceni. Teraz dzielę się z Wami.

Na porcję dla czterech osób potrzebujemy:

▪ 6 placków tortilli (ja najbardziej lubię pełnoziarnistą z nasionami)

▪ 300g sera cheddar

▪ puszka czerwonej fasoli

▪ puszka kukurydzy

▪ 1 duża czerwona cebula

▪ pierś z kurczaka

Na jedne placek wysyp starty ser, równomiernie go rozłóż. Następnie połóż fasolę, kukurydzę i cebulę. Pierś można ugotować w ulubionych przyprawach, lub usmażyć, wcześniej ją marynując. Pokrój ją w cienkie plasterki i rozłóż. Posyp serem i przyłóż drugim plackiem. Mój patent, by nic nie wypadało: najpierw cały placek wkładam do piekarnika (na kilka minut w 130 stopniach), by całość skleił ser, następnie podsmażamna odrobinie oliwy z oliwek. Pokrój na cztery części. Quesadillas gotowe.

Podstawę już mamy. By dopełnić danie, potrzebne będą salsy. Moimi ulubionymi są salsa z mango i salsa pomidorowa.

Salsa z mango:

▪ 1 dojrzałe mango

▪ pół czerwonej cebuli

▪ kilka listków mięty

▪ mały ząbek czosnku

▪ sok z jednej limonki

▪ duuuużo kolendry lub pietruszki (ja preferuję natkę pietruszki)

▪ szczypta chilli

Owoc pokrój w średnią kostkę, dodaj drobno pokrojoną cebulkę, przeciśnięty przez praskę czosnek i posiekane zioła, na końcu sok z limonki. Całość schłodź w lodówce kilka godzin. Smaki się przenikną.

Salsa z pomidorów:

▪ sześć średnich pomidorów

▪ sok z jednej limonki

▪ pieprz

▪ pół czerwonej cebuli

▪ kolendra lub natka pietruszki

Pomidory sparz, obierz ze skórki. Pokrój w kostkę, nie dodawaj miąższu, ponieważ salsa będzie kwaśniejsza. Połącz z cebulką pokrojoną w drobną kostkę, posiekaną kolendrą lub natką i sokiem. Dopraw pieprzem. Również schłódź.

Quesadillas jest o tyle wdzięcznym daniem, że możemy włożyć do środka praktycznie wszystko. Podobnie robią Meksykanie, w zależności od regionu. My próbowaliśmy już wersji z papryczkami jalapeno, kiełbaską chorizo, ugotowanymi młodymi ziemniakami i pieczoną papryką. Zawsze były przepyszne. Jak as w rękawie, mam jeszcze kilka innych sprawdzonych przepisów, które mogę szczerze polecić.

A teraz pozostało już tylko pozachwycać się smakiem.

W każdym z nas, mimo iż prędzej czy później osiągamy pełnię dorosłości, drzemie w głębi duszy wieczne małe dziecko. W natłoku przyziemnych spraw i wiecznie gnającego czasu często o nim zapominamy. Warto jest więc niekiedy zwolnić, zatrzymać się i sprawdzonymi sposobami przypomnieć dzieciństwo…
Każdy z nas posiada pewne wspomnienia, rzeczy, a nawet posiłki, za których sprawą cofamy się do najmłodszych lat. Do moich dziecięcych przypominajek należą m.in. przyrządzanie domowych konfitur z mamą i babcią Wandą, zaplatanie wianków z polnych kwiatów, szycie ubrań dla lalek, rogaliki drożdżowe babci Apolonii, bieganie po rzepakowych polach, tworzenie korali z jarzębiny, kąpiele w jeziorach, oraz wiele innych. K’woli przypomnienia nie tylko młodzieńczych czasów, ale również kochanej babci, której nie ma już wśród nas, często przygotowuję rogaliki drożdżowe jej przepisu. Ich smak powoduje, że znów czuję się jak mała dziewczynka (niczym ratatouille na Antona Ego), która ma milion pomysłów na minutę, a roznoszący się zapach drożdżowych wypieków sprawia wrażenie obecności kochanej babci tak, jakby wciąż z nami była…

ROGALIKI DROŻDŻOWE

Składniki:

  • 1 kostka margaryny
  • 5 dag drożdży
  • 1/4 szkl ciepłego mleka
  • 4 łyżki cukru
  • 3 szkl mąki żytniej
  • szczypta soli
  • marmolada
  • 2 jajka

 

 

 

 

Sposób przyrządzenia:

Margarynę podgrzej do miękkiej, ale nie płynnej konsystencji. Wymieszaj mąkę wraz z solą. Drożdże i cukier dodaj do ciepłego mleka i mieszaj do momentu połączenia się składników. Do mąki z solą wbij jajka, wlej roztwór z mleka i drożdży. Całość ugnieć ciepłymi dłońmi na gładkie ciasto. Gotową masę przykryj ściereczką i zostaw w celu wyrośnięcia. Piekarnik rozgrzej do temperatury dwustu stopni. Ciasto podziel na cztery części, rozwałkuj i podziel na kształt pizzy. Dodaj marmoladę i lep na kształt rogali. Piecz przez około piętnaście minut smarując wierzch mlekiem.

 

 

WILLOVE

Oryginalną prezentację rogalików zapewniła mi firma Willove, która zajmuje się produkcją i sprzedażą wiklinowych pojemników wielofunkcyjnych, przeznaczych do kuchni. Misją firmy jest podtrzymanie zanikającego rzemiosła, jakim jest wikliniarstwo. Willove stawia na ekologiczne produkty. Pojemniki plecione są z wikliny migdałowej oraz jesionowych desek najwyższej jakości.
Jest to absolutnie nowa odsłona wikliny, która nie tylko wysokim poziomem wykonania i bardzo oryginalną prezentacją ale również wszechstronnym zastosowaniem przyciąga uwagę. Jako zwolenniczka ekologii oraz rękodzieła, nie mogłabym się obyć bez koszyczka Willove w mojej kuchni, gdzie ostatnio spędzam dużo czasu 🙂

Koszyczki mają aż 3 zastosowania:

 

 

 

 

Post napisany we współpracy z firmą: