Tag

recenzja

Browsing

Od lat jestem fanką Harrego Pottera. Posiadam wszystkie tomy J.K. Rowling i każdą część filmu o przygodach młodego czarodzieja. Trzy lata temu wytatuowałam sobie na ręce symboliczną cyfrę 9 i 3/4, zaś w grudniu urodziłam córkę, którą (mam nadzieję) wychowam na kolejną fankę HP. A wisienką na torcie stała się pachnąca jeszcze świeżym drukiem książka „Harry Potter – Podróż przez historię magii”. 

Choć panuje jeszcze astronomiczna wiosna za oknem mamy już lato w pełni. Warto więc zadbać o odpowiednią pielęgnacje i ochronę przed słońcem zarówno nas samych jak i naszych dzieci. Niezależnie od tego, czy wakacje spędzisz w Polsce, czy za granicą, nad morzem, w górach czy też we własnym ogrodzie…

Lista niezbędnych akcesoriów dla niemowlaka jest niesamowicie długa. Butelki, smoczki, gryzaki, zawieszki, naczynia, sztućce, śliniaki, i wiele wiele innych mogą przyprawić rodziców o totalny zawrót głowy. Zwłaszcza że mamy na uwadze fakt, iż chcemy zapewnić dziecku produkty jak najlepszej jakości, bezpieczne i fajne! Po kilkumiesięcznych poszukiwaniach odnalazłam markę, która idealnie zaspokaja potrzeby mojego dziecka.

Odkąd zostałam matką coraz częściej powracam wspomnieniami do czasów mojego dzieciństwa. Przywołuję w myślach wszystkie moje dawne zainteresowania, upodobania i marzenia. Analizuję. Pragnę, by moja córeczka Majka miała równie dobre wspomnienia co ja. By jej dzieciństwo choć odrobinę było tak magiczne jak moje… 

Pamiętasz czasy dzieciństwa? Całe dnie spędzane na dworze? Rodzice wciąż wołający Cię, że czas już do domu? Często wracam wspomnieniami do tamtych chwil. Uwielbiałam jako dziecko biegać po porannej rosie w babcinym ogródku, zbierając szczypiorek na wiejską jajecznicę, czy sałatę i rzodkiewkę na kanapki. Później wesoło zajmowałam się swoimi „ważnymi sprawami”. Ach, piękne czasy dzieciństwa. Gdy pogoda dopisywała trudno było mnie zastać w domu. Kiedy nadchodziły deszczowe chmury, mama nie musiała wysłuchiwać „nudzi mi się” i „nie mam co robić”. Wyciągałyśmy z siostrą puzzle, karty do gry (ach, ile my ich zużyłyśmy…), lub planszówki i razem z najbliższymi graliśmy godzinami.

Nie tylko warcaby i domino

Lata dziewięćdziesiąte odeszły do przeszłości, ale gry, jakich się nauczyłam, absolutnie nie. Karciane „cztery dziewiątki” czy „wojna”, wcale nie straciły swojego uroku. Przysparzają wielu emocji, budzą we mnie nić rywalizacji. Domino, warcaby, chińczyk? Klasyka, po którą do tej pory chętnie sięgam. Podobnie sprawa się ma w przypadku gier państwa – miasta, statki, czy kalambury. Przyznaję, że często bawimy się ze znajomymi w tego typu zabawy. Zawsze są świetnym zajęciem podczas wieczornych imprez czy urodzin.

W obecnych czasach nie jesteśmy w stanie się znudzić. Gry mamy we wszystkich sklepach z zabawkami o tematyce jakiej nam się tylko zamarzy. Na szczególną uwagę zasługuje polskie wydawnictwo gier planszowych Granna.

Gry planszowe od Granna

Powrót do dzieciństwa proponuje nam firma Granna, która w swojej ofercie ma planszówki dla całych rodzin. Razem z nimi nie ma możliwości, że dopadnie nas nuda. Misją wydawnictwa jest sprostanie oczekiwaniom dzieci jak i ich rodziców.

Słońce i Księżyc

Gra karciana, dzięki której musimy ustawić ciąg obrazków Słońca i Księżyca. Aby uzyskać punkt, należy ułożyć pięć rosnących (numeracja nie musi być sąsiadująca – ważne, żeby każdy kolejny numer w linii był coraz wyższy) kart. Karty możemy dostawiać do swojego rzędu, ale również do rzędu innych graczy. Możemy ich również zablokować poprzez dostawienie zaćmienia.

Gra jest logiczna, wymaga skupienia i zaangażowania. Oprawiona jest przepięknymi grafikami – są oryginalne, słowiańskie i tajemnicze, dzięki czemu jeszcze bardziej mam ochotę po nie sięgać.

Słońce i Księżyc zawiera 68 kart, 3 żetony słońca i trzy księżyca oraz instrukcję obsługi – która moim zdaniem mogłaby być bardziej czytelna i rozumiała. Potrzebowałam kilku próbnych rozdań, by dobrze zrozumieć reguły gry.

Przeznaczona jest dla dzieci powyżej ósmego roku życia, grać możemy w dwie do czterech osób, a pojedyncza rozgrywka zajmie nam około dwudziestu minut.

Skull

Uwielbiam gry planszowe, które cieszą oczy. Przepiękne grafiki gry Skull po prostu mnie zachwyciły. Całość utrzymana jest w stylu mitycznych, tajemniczych malunków. Przed rozpoczęciem gry, dokładnie obejrzałam każdy z żetonów. Jest to świetna robota ilustratora Thomasa Vuarchex’a.

Jeżeli lubisz hazard, pokerowe zagrania, a ryzyko masz we krwi, ta gra jest dla Ciebie.

Wszyscy gracze dostają cztery żetony z jednego koloru – trzy z kwiatem i jeden z czaszką. Każdy wykłada po jednym żetonie na stół tak, by nie było widać jaką obstawił figurę. Ten ruch trwa do czasu, aż któryś z graczy nie zdecyduje się zalicytować ile kwiatów jest w stanie odkryć. Inny gracz może przebić ofertę. Ten kto zaoferuje się odkryć najwięcej, podejmuje ryzyko i odkrywa żetony. Grę wygrywa ten, kto dwukrotnie odkryje poprawnie żetony, nie trafiając na symbol czaszki.

Gra zawiera 24 żetony, podzielone na 6 zestawów kolorystycznych, siedem czerwonych pionków – nagrody za wygraną partię, oraz instrukcję obsługi. Skull jest grą prostą, ale zarazem emocjonującą.

Przeznaczona jest dla dzieci od dziesiątego roku życia (sugeruje to informacja na kartonie), ale moim zdaniem śmiało mogą grać młodsze dzieci. Czas gry 15-30 minut. Jednocześnie może bawić się od trzech do sześciu osób.

Frogi

Frogi to sympatyczna gra planszowa, w której małe żabki muszą pokonać staw. Czyhają na nie najróżniejsze niebezpieczeństwa. Naszym zadaniem jest przeprowadzenie naszej gromadki na liście przeciwników, po drugiej stronie planszy. Podobnie jak w przypadku poprzednich gier, stylistyka jest piękna. Proste, a zarazem dopracowane szczegóły nadają grze dodatkowych walorów. Kolorystyka przywodzi na myśl głębiny prawdziwego stawu.

Zdecydowanie podoba mi się opcja samodzielnego ułożenia kafelek z liliami wodnymi, czyli naszej planszy. Gdy nasza podstawa jest już gotowa i żabki ruszają w wyścig, czeka je masa przygód – zatapianie kafelków, potwory wodne, dodatkowe ruchy i wiele innych. Oprócz zestawu czterech słodkich żabek dostajemy do wylosowania cztery z ośmiu kafelków akcji, dzięki którym możemy wykonywać ruchy specjalne, takie jak podwójne skoki, ruchy żabką przeciwnika czy zablokowanie go.

Gra jest zabawna i zmusza do logicznego myślenia. Oprócz ruchów swoimi żabkami, musimy też mieszać szyki współgraczy. Świetna zabawa dla całej rodziny.

Opakowanie planszówki zawiera: 48 kafelków terenu, w tym kafelki startowe i specjalne, 32 kafelki akcji, 12 żabek w czterech kolorach i instrukcję obsługi. Zapamiętanie zasad zajmuje chwilę czasu, ale całość nie jest trudna i przekombinowana.

W grę możemy zabawić się od 2 do 4 osób w wieku 7+. Czas gry przewidziany przez wydawców to 20 minut. Nam zajmowała ona około pół godziny.

Podsumowując: jestem zachwycona dbałością o szczegóły, wykonaniem, jakością i oprawą graficzną gier planszowych od wydawnictwa Granna. Niebanalne zasady gry sprawiają, że będziemy razem z rodziną chętnie sięgać po nie w pochmurne deszczowe dni, jak i spokojne wieczory. Póki co, marzy mi się szafa pełna planszówek w które będę mogła grać z dziećmi. Od małego będę zaszczepiać w swoim dziecku uwielbienie do tego rodzaju spędzania czasu. Na razie jednak pozostaje mi zadowolić się rozgrywką z dorosłymi, podczas gdy Antek będzie doceniał szczegóły poszczególnych elementów i pudełek.

Post napisany we współpracy z wydawnictwem Granna

Jak powszechnie wiadomo – wszystko, co naturalne jest dla nas jak najbardziej korzystne. Od lat staram się wyznawać tą zasadę. Dzięki temu prędko zaczęłam odkrywać i co ważniejsze doceniać jak wiele dobrego daje nam Matka Natura. Niekoniecznie fanatycznie, aczkolwiek na miarę swoich możliwości będąc na zakupach skupiam się głównie na naturalnych produktach. Dbam o to nie tylko w kwestii żywieniowej, ale również w sferze kosmetyków, jakie wybieram do pielęgnacji własnej, córeczki, czy męża. I jak się (nie po raz pierwszy w życiu) okazało – w prostocie tkwi siła. Idąc tym tropem trafiłam na kolejne cuda natury – rafinowane i tłoczone na zimno, w 100% naturalne oleje marki NaturalME.

Olej z czarnuszki

Tłoczony na zimno, Olej z czarnuszki zwany złotem faraonów wygładza i przyśpiesza gojenie się skóry. Wspomaga walkę z niedoskonałościami skórnymi i trądzikiem. Wzmacnia włosy. Zapobiega nadmiernemu ich wypadaniu. Trądzik, wypadające włosy? Od razu czułam, że czarnuszka trafi w samo sedno moich kosmetycznych problemów. PoMajkowy trądzik zdecydowanie się u mnie zmniejszył już po 5 dniach stosowania specyfiku! Magia!

Olej macadamia

Naturalny olej rafinowany z orzechów macadamia uelastycznia oraz regeneruje zniszczoną i podrażnioną skórę. Ma bardzo silne działanie antycellulitowe. Po zaledwie kilku użyciach zauważalnie zmniejsza widoczność blizn, a także rozstępów. Aktualnie jestem cztery miesiące po porodzie, a moje rozstępy nadal są bardzo widoczne. Olej macadamia przez trzy dni stosowania znacznie je rozjaśnił, przez co stały się mniej zauważalne. Już go kocham!

Olej ze słodkich migdałów

Naturalny olej rafinowany ze słodkich migdałów dzięki dużej zawartości witaminy E ma działanie głęboko nawilżające. Pozwala utrzymać dobrą kondycję skóry całego ciała. Wyrównuje niedoskonałości. Olej ten stosowany może być także do kąpieli niemowląt i dzieci za co należy mu się duży plus. Zarówno ja jak i Majka cieszymy się z „migdałowych kąpieli” i aksamitnie miękkiej skóry.

Olej z dzikiej róży

Tłoczony na zimno, Olej z dzikiej róży pielęgnuje skórę suchą i dojrzałą. Zawiera dużą ilość witaminy C. Zapobiega starzeniu się skóry. Rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt. Przywraca świeży i zdrowy wygląd. Dzika róża od lat jest mi przyjaciółką. Ubóstwiam wszelakie kosmetyki różane, zatem olejek z dzikiej róży w mig mianowany został moim faworytem.

Podsumowując: oleje nie tylko mają cudowne właściwości, które zdobią etykiety lecz przy regularnym stosowaniu na prawdę przekładają się na rzeczywistość. Są bardzo wydajne, tanie, bezpieczne i… Naturalne! Marka NaturalME cechuje się gustownymi i minimalistycznymi etykietami, które od razu podbiły moje serce. Oleje zaś zamknięte zostały w małe, urocze i poręczne słoiczki z pipetkami, ułatwiającymi do maksimum ich aplikację. Polecam!

 

Post napisany we współpracy z marką:

NaturalME logo