Testowanie nowości kosmetycznych | Marion, Maurisse, Selfie Project

Marion

Prawdę mówiąc nigdy nie byłam zwolenniczką firmy Marion, aczkolwiek w ostatnim czasie zaczęłam stosować kilka produktów przeznaczonych do pielęgnacji włosów tejże firmy. Tym razem, do testowania otrzymałam dwa olejki: arganowy i awokado. Oba kosmetyki nadają się do pielęgnacji zarówno włosów, ciała jak i twarzy. Po pierwszym użyciu byłam pewna jednej rzeczy – olejków z pewnością nie będę stosować na włosy. Niestety nawet przy bardzo niewielkiej ich ilości moje włosy automatycznie zostały obciążone olejkiem i wyglądały nieświeżo – tłusto. Z racji iż posiadam cerę mieszaną, skłonną do trądziku stosowanie olejku na twarz również nie wchodzi w grę. Ostatecznie polecam te dwa kosmetyki do pielęgnacji ciała. Bardzo dobrze radzą sobie z przesuszoną skórą. Jestem zawiedziona tym, że oba produkty zostały pozbawione zapachu. Pomimo różnego składu (argan vs. awokado) nie zauważyłam pomiędzy nimi absolutnie żadnej różnicy. Opakowanie jest niewielkie, wygodne, praktyczne i elegancko zapakowane.

Ocena: 3 w skali od 1-10.

Selfie Project 

Marka ta jest dla mnie totalną nowością. Z racji mojej problemowej cery miałam pewne obawy przed użyciem tych kosmetyków, ale jak się okazało – niepotrzebnie. Wydajność, skuteczność, cudowny i świeży zapach oraz odpowiedni design kosmetyków sprawił, iż stałam się ich wierną fanką. Zarówno płyn micelarny jak i chusteczki do demakijażu świetnie radzą sobie z nawet wodoodpornym makijażem. Pozostawiają skórę gładką, dokładnie oczyszczoną z wszelkich zanieczyszczeń oraz delikatnie pachnącą. Żel do twarzy o wszechstronnym zastosowaniu również świetnie sprawdza się w swojej roli. Nie podrażnia, łagodnie oczyszcza i pielęgnuję skórę twarzy. Jestem zdecydowanie na TAK! Jedynym minusem jest niewielka ilość chusteczek w paczuszce 🙂

Ocena: 9 w skali od 1-10.

Maurisse

Cóż… Nie lubię, no dobra, nie znoszę stosować jednorazowych maseczek. Nie mam ani grama cierpliwości do otwierania i wyciskania tych małych torebeczek, ale… Zdarzają się takie skuteczne maseczki, nad którymi warto się czasem pomęczyć. Firma Maurisse wyprodukowała maseczki oczyszczające: łagodzącą oraz nawilżającą. Obie maseczki sprawdziły się całkiem dobrze. Skóra po nich była skutecznie nawilżona, produkt łatwo się zmywa (co też jest dla mnie istotne), jednakże spektakularnego oczyszczenia nie zaobserwowałam. Jako maseczka na wieczorny relaks sprawdza się na prawdę dobrze, ale niestety nie dorównują one moim obecnym ulubieńcom.

Ocena: 5 w skali 1-10.