Pałam miłością do fantastyki, magii, zjawisk nadprzyrodzonych, itd. Wampiry zatem nie pozostają mi obojętne. Intryguje mnie ich kultura, legendy oraz posiadane moce. Filmy, seriale i książki przedstawiają je w różny sposób. Istnieje wiele sprzeczności na ich temat, jednak prawdy można się tylko domyślać. Zaraz po tym, jak ujrzałam zapowiedź książki D. Stokera i J.D. Barkera zacierałam ręce by ją upolować.

Dracul” Dacre Stoker, J.D. Barker

Dacre Stoker – Kanadyjczyk, potomek Brama Stokera. Współautor bestsellerowej oficjalnej kontynuacji Draculi zatytułowanej Dracula the Un-Dead (2009) oraz współredaktor dzienników Brama Stokera.

J.D.Barker – światowej sławy autor bestsellerów, zdobywca licznych nagród literackich. Jego książki porównuje się do dzieł Stephena Kinga, Deana Koontza i Thomasa Harrisa. Mieszka w Pensylwanii. W Polsce znany jest jako autor świetnie przyjętej trylogii Zabójcy Czwartej Małpy.

Dracul, to porywający od pierwszych stron powrót do korzeni gotyckiego horroru.

Rok 1868. Bram Stoker przygotowuje się do starcia z nieludzką bestią. Uzbrojony w lustra, krzyże, wodę święconą i broń, czeka na atak. To będzie najdłuższa noc w jego życiu.

Zdeterminowany, by opowiedzieć światu o swoich przeżyciach, młody Bram spisuje wydarzenia, które doprowadziły go do tego miejsca. Osamotniony snuje niesamowitą narrację sięgającą jego dziecięcej choroby, tajemniczej cioci Ellen i rzeczy, których przez lata nie potrafił wyjaśnić. Niewiarygodne historie, które kiedyś włożyłby między bajki, okazały się prawdą.

Moim zdaniem…

Jako, że lubię wampiry rzuciłam się na tę książkę. Obawiałam się, że lektura może okazać się przefantazjowaną wersją oryginału, ale szybko zorientowałam się, że tak nie jest.

Przyznam, że autorom należą się brawa za bardzo ciekawą i wciągającą narrację oraz za klimat powieści, który utrzymuje się od pierwszej aż po ostatnią stronę. Przedstawienie miejsc, postaci czy zjawisk jest opisane szczegółowo i wręcz magicznie. Dzięki temu czułam się częścią tej historii tak, jakbym brała udział w przedstawionych wydarzeniach. Niebywałe 🙂 Powieść składa się z dzienników i listów kilku bohaterów, co umożliwia poznanie historii z różnych perspektyw.

Głównym bohaterem jest Bram. Z początku książka bazuje na jego tajemniczej chorobie, którą w nieodgadniony sposób zwalczył mając 7 lat. Z biegiem wydarzeń treść zaczyna skupiać się na tajemniczej cioci Ellen. Wartka akcja przedstawia poszukiwania zaginionej niani przez trójkę rodzeństwa: Brama, Matyldę i Thornleya. Krok po kroku poznają coraz to gorsze fakty, aż trafiają do samego sedna – Dracula.

Dużym plusem jest przedstawienie wampirów w sposób klasyczny. Nie użyto zabiegów upiększających jak mają w zwyczaju robić to niektórzy twórcy. Było mrocznie, krwawo, nie zabrakło stęchłej ziemi ani pełzających w niej robaków. W dodatku ciężko jest doszukać się w książce samego słowa „wampir”. Częściej używano określenia „wampyr”czy „strigoi”.

Spodobało mi się wprowadzenie postaci Arminiusa Vambery’ego. Z początku facet-zagadka, który wie o życiu wszystko i niczego się nie boi. Szybko jednak z fascynacji jego osobą przeszłam do frustracji. Z jednej strony zrozumiała była jego nieufność wobec Ellen z drugiej zaś irytował mnie fakt, że nie współpracował, a wręcz utrudniał misję.

Romantyzm powieści

Choć „Dracul” to horror, nie brakuje w nim wątków dramatycznych i miłosnych. Głównym elementem spajającym treść jest nieszczęśliwa miłość Ellen Crone, która bardzo mnie poruszyła. Drugą miłosną kwestią było małżeństwo Thornleya z Emily. Równie tragiczna, przykra, a zarazem piękna. Nie chcę spojlerować w tych kwestiach 🙂

Podsumowanie

Nie śmiem zaprzeczyć, że książka jest dobra. Czytanie jej było przyjemnością i myślę, że jeszcze do niej wrócę. Nie powstrzymam się jednak i zdradzę, że czuję lekki niedosyt. Myślę, że 544 strony to zbyt mało na opisanie całej historii. Brakowało mi wyjaśnień kilku kwestii, rozwinięcia pewnych scen i rzecz jasna kontynuacji. Liczę jednak, że ta kiedyś się pojawi.

Autor

25-letnia blogerka, organizatorka spotkań dla blogujących kobiet na terenie województwa kujawsko-pomorskiego Blogilly. Zakochane w Księżycu wieczne dziecko, kociara, romantyczka twardo stąpająca po ziemi, infantylna altruistka, chaotyczna pedantka i minimalistka, książkoholiczka. Aktywna w blogosferze od marca 2015 r.

Zostaw komentarz