Maja odziedziczyła po mnie strojenie min, czekoladowy kolor oczu i… zamiłowanie do książek.

Jej kolekcja z dnia na dzień się rozrasta. W ostatnim czasie półeczki nad jej łóżkiem zaczęły się niebezpiecznie uginać, przez co musiałam zorganizować jej miejsce w mojej biblioteczce. Mimo pokaźnej już kolekcji Maja wciąż jest głodna nowych przygód utrwalonych na papierze. „Chcę mieć tak dużo książeczek jak Ty, mamo.” – mówi, co działa jak miód na me serce.

Julia przynosi skarpetki

Najnowsza czytanka w jej książkozbiorze to „Julia przynosi skarpetki” wydana przez Wydawnictwo Wilga. Historię dziewczynki napisały i zilustrowały Lisa Moroni i Eva Eriksson.

Książeczka oprawiona została w solidną, twardą okładkę w błękitnym kolorze. Tłoczone ilustracje Eriksson są proste, kolorowe, zrozumiałe i co najważniejsze przyjemne dla oka.

Historia Julii dotyczy zgubionych skarpetek dziewczynki. Rodzina: mama, tata i babcia proszą dziewczynkę o ich odszukanie. Ta jednak bawi się w najlepsze urządzając sobie rewię mody. Nim przynosi zgubę przymierza bardzo duże buty taty, grubą zimową czapkę, piękną spódnicę w kwiatki, zielone rękawiczki, kurtkę taty i torebkę mamy.

Czytanka bawi, zaskakuje i jednocześnie edukuje. Z pomocą Julii mały czytelnik ćwiczy nazwy poszczególnych części garderoby. Majka jest szczerze zachwycona lekturą. Dlaczego? Otóż tytułowa bohaterka jest odzwierciedleniem mojej córki! Nie ma w domu rzeczy, których by nie przymierzyła. Kocha przebieranki i psikusy dokładnie tak, jak tytułowa Julia.

Historia zapewnia sporą dawkę śmiechu. Tekst jest bardzo prosty, dostosowany do maluchów. Ilustracje budzą zainteresowanie i ćwiczą spostrzegawczość. Majka podczas czytanki zauważyła, że z każdą stroną na stole ubywa ciasteczek.

Choć Julia zagościła u nas po raz pierwszy, to nie jedyna książeczka o dziewczynce. Powstała cała seria skierowana do dzieci w wieku przedszkolnym, które zawierają zabawne i interesujące historie zaczerpnięte z życia codziennego, m.in. „Julia je wszystko„, „Julia siada„, „Julia w mieście„, „Julia się chowa„, „Julia pomaga„, czy „Julia jest zmęczona„.

Czytankę jak najbardziej polecamy i z pewnością poszerzymy kolekcję o pozostałe części.

Autor

25-letnia blogerka, organizatorka spotkań dla blogujących kobiet na terenie województwa kujawsko-pomorskiego Blogilly. Zakochane w Księżycu wieczne dziecko, kociara, romantyczka twardo stąpająca po ziemi, infantylna altruistka, chaotyczna pedantka i minimalistka, książkoholiczka. Aktywna w blogosferze od marca 2015 r.

1 Comment

  1. Oho temat zagubionych skarpetek u mnie mocno na czasie, po każdym praniu kilka par magicznie traci swoich współtowarzyszy i ląduje w worku zguby czekając na skarpetkowe memory a jak proszę 6 latka o pomoc w składaniu to się zaczyna zabawa w tatę i zakładanie ojcowych bluzek 🤣

Zostaw komentarz