Wzmacniająca wcierka do skóry głowy Szafran i Cynamon marki Sattva to moje ostatnie odkrycie kosmetyczne. Odkąd przyjaciółka zaraziła mnie swoją obsesją dbania o włosy zaczęłam sumiennie przeczesywać półki drogeryjne w poszukiwaniu produktów dobrej jakości i co ważniejsze z odpowiednim składem. Tak oto skupiłam się na Sattva.

Sattva oznacza dobro, pozytywność, prawdę, zdrowie, pogodność, holistyczne spojrzenie na świat, twórczość, konstruktywność, równowagę, pewność, pokój, czystość oraz wewnętrzną potrzebę Dharmy i Jana. Brzmi pięknie, nie sądzisz?

Marka w swojej ofercie posiada produkowane w Indiach, naturalne, ajurwedyjskie kosmetyki wolne od SLS, SLES, Peg i parabenów. Wśród nich znajdują się kosmetyki do włosów: oleje, szampony, wcierki, henny, olejki i odżywki. Sattva produkuje także olejki do ciała, żele do mycia, peelingi, kremy, balsamy, olejki eteryczne oraz ręcznie robione kadzidełka.

Sattva Szafran i cynamon – wzmacniająca wcierka do skóry głowy

W ostatnim czasie do moich rąk (oczywiście nie przypadkowo) trafiła wcierka wzmacniająca do skóry głowy sporządzona na bazie szafranu i cynamonu. Bez wahania i z pozytywnym nastawieniem zabrałam się za jej testowanie i… bez owijania w bawełnę wyznam, co najlepszego zrobiła z moją głową.

Nie bez powodu napisałam “najlepszego”, bo faktycznie dostrzegłam poprawę kondycji skóry głowy! Kosmetyk ma lekką, przyjemną konsystencję. Można śmiało używać go po myciu włosów, bo ich nie obciąża i nie powoduje szybszego, nadmiernego przetłuszczania. Zapach intensywnie ziołowy, nieco korzenny, na początku mnie przeraził. Szybko zaś zorientowałam się, że ulatnia się w przeciągu godziny. Nawet przyznam, że z czasem go polubiłam. Moja skóra ekspresowo wchłania wcierkę, co uważam za oznakę jej przesuszenia. Już po pierwszej aplikacji pozbyłam się uporczywego świądu po suszeniu włosów, jaki zwykle mi towarzyszył. Czuję wyraźne jej ukojenie. Produkt jest bardzo wydajny. Plastikowa, poręczna buteleczka zawiera 100 ml płynu, który starczy spokojnie nawet na 2-3 miesiące regularnego stosowania. Mankamentem jest jednak rozpylacz, który nie do końca koncentruje się na samej skórze, ale i osadza się na włosach. Preferowałabym użycie strzykawki lub atomizera ze specjalnym aplikatorem. Cena kosmetyku jest bardzo przystępna, gdyż nie przekracza trzydziestu złotych.

W składzie prócz łagodzącego szafranu i pobudzającego porost cynamonu występuje m.in. odświeżający ekstrakt z shikakai, bakteriobójczy rumianek, uspokajający olejek z tulsi, wygładzające hydrolizowane proteiny sojowe, nawilżający pathenol, regulujący olej z rozmarynu, przeciwłupieżowy olej z neem.

Jestem do prawdy oczarowana działaniem wcierki z szafranem i cynamonem. Z przyjemnością zaopatrzę swoją kosmetyczkę w kolejne dobrodziejstwa od Sattva.

Zostaw komentarz