Jesień i zima to idealny czas na dodatkowe odżywienie włosów. Podczas tej pory roku nasze włosy mogą stać się suche i łamliwe ze względu na działanie słońca, wiatru i mrozu, a także na niedobór witamin. Dlatego warto zwrócić szczególną uwagę na ich pielęgnację. Poniżej przedstawiam kilka prostych porad, jak ja dbam o swoje włosy podczas jesieni i zimy.

Już na początku jesieni sięgam po oleje do włosów. Oleje doskonale odżywią i chronią Twoje włosy przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, takich jak wiatr i mróz. Warto stosować je raz w tygodniu, na około 30 minut przed myciem włosów. Jeśli masz problem z ich rozczesywaniem, to warto dodatkowo użyć olejek do włosów, który pomoże Ci je rozczesać.
W tym czasie stosuje też odżywki i maski, które chronią włosy przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Dodatkowo warto spożywać więcej witamin, które między innymi działają antyoksydacyjnie.

GLOW STORIES od Natu.Care

Pielęgnacja włosów, skóry i paznokci jesienią i zimą to także spożywanie odpowiedniej ilości witamin i minerałów. Wybrałam kompleksowe rozwiązanie w kapsułkach, jakim jest suplement diety GLOW STORIES od Natu.Care.

Czym jest GLOW STORIES?
To suplement diety dla skóry, włosów i paznokci, który zapewnia

  • Prawidłową pigmentację włosów
  • Gładką skórę i promienne cerę
  • Mocne i niełamliwe paznokcie

Do jego stosowania zachęcił mnie naturalny skład, bez sztucznych dodatków:

  • Ekstrakt z pędów bambusa [70% naturalnej krzemionki] 200 mg
  • Quatrefolic® 200 µg (100%) (Quatrefolic® to naturalna i najbardziej przyswajalna biologicznie forma folianu.)
  • L-Metionina 100 mg
  • L-Cysteina 100 mg
  • Witamina E 12 mg (100%)
  • Witamina A 400 µg (50%)
  • Niacyna 16 mg (100%)
  • Witamina B6 1,4 mg (100%)
  • Ryboflawina 1,4 mg (100%)
  • Biotyna 200 µg (400%)
  • Cynk 10 mg (100%)
  • Miedź 1 mg (100%)

Recenzja GLOW STORIES

GLOW STORIES to mój pierwszy produkt z firmy Natu.Care, który testuje. W zasadzie to nigdy nie używałam żadnego suplementu mającego zastosowanie na włosy czy paznokcie. Od dziecka nie lubię połykać tabletek i mam z tym problem, a te nie należą do najmniejszych, na szczęście to tylko jedna kapsułka dziennie (30 przed obiadem).
Moja suplementacja miała trwać od jesieni do wiosny, choć nie wiem, czy ten produkt niezostanie ze mną na dłużej 🙂

Po pierwszych 2 tygodniach stosowania suplementu nie zauważyłam większej różnicy w wypadaniu włosów np.: podczas mycia czy ich rozczesywania, a to moje główne kryterium oceny. O tej porze roku mam dużo słabsze włosy i gubię ich ogromne ilości.
Jakie było moje zdziwienie, gdy po 3-4 tygodniach stosowania GLOW STORIES praktycznie przestałam tracić włosy! Odpływ w prysznicu czysty, szczotka do włosów po rozczesywaniu niezapchana. Koleżanki z pracy też zauważyły, że moje włosy mają więcej blasku, ja obstawiałam, że to jednak zasługa nowej fryzjerki, czas pokaże, kto miał racje.
Jestem bardzo ciekawa co dalej, czy ten stan utrzyma się na dłużej i czy jeszcze zaobserwuje jakieś zmiany.
Na razie jestem bardzo mile zaskoczona efektem, wrócę tu po kilku miesiącach i uzupełnię tę recenzję o podsumowanie mojej jesienno – zimowej kuracji z GLOW STORIES.
Zachęcam Was do podzielenia się opinią o GLOW STORIES w komentarzu 🙂

2 komentarze

  1. Właśnie u mojej mamy kiedyś zauważyłam taką buteleczkę, teraz jak wiem co to, to chyba zacznę jej podbierać XD

  2. Idealnie, właśnie szukam dla siebie suplementu na włosy! Mój problem to rozdwojone końcówki, nie wiem czy obcinać, czy ratować.

Zostaw komentarz