Kilka miesięcy temu złapałam bakcyla i stałam się maseczkomaniaczką. Oh, jak bardzo dwuznacznie to brzmi w dobie pandemii koronawirusa 🙈🙊. To tylko przenośnia z tym bakcylem, a maseczki, o których mowa to rzecz jasna kosmetyki pielęgnacyjne. Przepraszam, wróćmy do tematu. Wszelkiego rodzaju mazidełka stały się moim sposobem na relaks, złotym środkiem na ukojenie, odstresowaniem w tym trudnym dla całego świata czasie. Nic mnie tak nie odpręża jak gorąca kąpiel z maseczką na twarzy w towarzystwie zapachowych świec i dobrej książki. Kiedy tylko zaczęłam zauważać pozytywne skutki ich stosowania postanowiłam brnąć dalej w ten temat. Zaczęłam bardzo poważnie traktować dobieranie kosmetyków. Analizuję składy, zwracam uwagę na przeprowadzane testy, stosuję kosmetyki, które są dopasowane do mojej cery. Latami prowadziłam byle jaką pielęgnację, która wyrządziła wiele szkód, ale racjonalne i świadome podejście do tematu pozwala mi wychodzić na prostą.

Podążając tym tropem odkrywam na swej drodze marki kosmetyczne, które mają zbawienny wpływ na moją cerę i na stałe lokuję je w swojej kosmetyczce. W ostatnim czasie moje serce podbiła marka Iossi.

Iossi

Kosmetyki Iossi charakteryzują wyselekcjonowane składniki najwyższej jakości. Są to naturalne i organiczne oleje i masła, olejki eteryczne i ekstrakty roślinne. Marka korzysta wyłącznie ze składników akceptowanych przez ECOCERT/COSMOS do stosowania w kosmetykach naturalnych i organicznych. 

Iossi Acerola – cytrusowa esencja z kwasami AHA, kwasem hialuronowym i niacynamidem

Ten kosmetyk ciekawił i kusił mnie od dawna. Instynkt podpowiadał mi, że to może być hit. Kiedy otrzymałam przesyłkę nie zwlekając zdjęłam korek i rozpyliłam go w kierunku twarzy. Zamiast zatopić się w rozkosznej chmurce zaczęłam machać rękoma by się jak najprędzej z niej wyrwać. Czasami zbyt duże wyobrażenia mogą wywołać rozczarowanie w starciu z rzeczywistością. Niestety zapach kosmetyku nie przypadł mi do gustu. Nie ukrywam, że ten aspekt u kosmetyków ma dla mnie duże znaczenie, a ja potrafię być wybredna. Jednakże dzięki temu, że Acerola ekspresowo się wchłania, mocno cytrusowy zapach szybko się ulatnia. Okazało się, że mimo nie wpisującego się w moje gusta aromatu można się do niego przyzwyczaić, a nawet go zaakceptować. Potrzebowaliśmy czasu, by się polubić.

Doceniłam ten kosmetyk. Super wydajność (200 ml), prostota użytkowania (butelka wyposażona jest w poręczny atomizer rozpylający ciecz) i skuteczność. Esencja dzięki “mądrym” składnikom jest bezpieczna i w sposób zgodny z naturą pielęgnuje skórę twarzy, szyi i dekoltu. Przede wszystkim odczuwalne jest nawilżenie oraz wygładzenie. Wspomaga gojenie się ranek potrądzikowych i przesuszeń. Zaleca się, by tonik przechowywać w lodówce, co nie tylko sprzyja dłuższej przydatności, ale również idealnie odświeża i pobudza.

Iossi: Nawilżająca pianka ryżowa do mycia twarzy

Nawilżająca, delikatna pianka do codziennego mycia twarzy, przeznaczona dla każdej cery to kosmetyk, którego od dawna szukałam. Mam słabość do kosmetyków w formie pianek. Uwielbiam muskanie wywołane tworzeniem się i pękaniem drobnych bąbelków. To jednocześnie przyjemne i zabawne. Jakby stado motylków przysiadło na twarzy i trzepotało skrzydełkami. W dodatku pianka Iossi pachnie NIEZIEMSKO! Ziołowy, bardzo przyjemny aromat przenosi mnie do czasów dzieciństwa. Kojarzy mi się z herbatą, którą miała w zwyczaju parzyć moja babcia. Każdego dnia jej zapach gościł w kuchni. Dziś przywołuję te miłe wspomnienia podczas mycia twarzy. Kto by pomyślał!?

Pianka jest bardzo wydajna, zamknięta w wygodnym pojemniku z dozownikiem. Koi, nawilża i odświeża twarz. Nie podrażnia, nie pozostawia zbędnych powłok na twarzy. Nie zapycha porów, delikatnie oczyszcza. Absolutny must have do łagodnej pielęgnacji. Stosowanie pianki Iossi stało się już moją rutyną, z której nie zamierzam rezygnować.

Zero waste {iossi}

Markę Iossi wyróżnia jeszcze jeden fakt. Prócz tego, iż oferuje kosmetyki wyprodukowane w zgodzie z naturą, stosuje także zasadę zero waste. Klienci po zużyciu kosmetyków mogą zwrócić puste opakowania do firmy, dzięki czemu zostaną wykorzystane ponownie. Będziemy ekologiczni i dodatkowo zyskamy serum do twarzy i torebeczkę nasion do wysiania jako podarunek przy kolejnym zamówieniu. Świetna inicjatywa!

4 komentarze

  1. Uwielbiam takie posty o pielęgnacji. Bardzo mnie zachęciła twoj recenzja, że przetestuje te produkty. Podoba mi się jak piszesz 😉

Zostaw komentarz