Kto by się spodziewał, że w roku 2020 świat stanie na głowie. Nagle nasz tryb życia drastycznie się zmienił i niczym ptaki zostaliśmy uwięzieni w klatkach. Zmuszeni jesteśmy pozostać we własnych domach, by jak najprędzej uporać się z pandemią koronawirusa. Wbrew pozorom nie jest to takie proste, zwłaszcza kiedy wśród domowników są dzieci. Dla rodziców codzienne zapewnianie rozrywki podopiecznym jest nie lada wyzwaniem. Nikt nie jest w stanie określić jak długo owa sytuacja będzie miała miejsce. W związku z tym stworzyłam projekt: #mamyblogują dla akcji #zostańwdomu. Wraz z zaprzyjaźnionymi mamusiami wychodzimy naprzeciw sfrustrowanym rodzicom, którym brakuje pomysłów na kreatywne zabawy z dziećmi.

W tym poście wystąpiły:

  • Dominika – moja starsza siostra, która zarażała mnie swoją kreatywnością od najmłodszych lat i do dziś stanowi dla mnie niesamowitą inspirację, mama 3-letniego Antosia i rocznego Nikosia,
  • Basia – nauczycielka wychowania przedszkolnego, której imię powinno brzmieć INSPIRACJA, a nazwisko KREATYWNA, jej instagramowe posty pełne prostych, a zarazem rozwijających zabaw zapierają dech w piersiach; mama 9-miesięcznego Stasia,
  • Ania – blogerka, kobieta sukcesu. Żyje według własnych zasad zarażając swoim optymizmem oraz przekonaniem, że nie należy być idealnym, by być szczęśliwym; mama 5-letniej Zuzi i 3,5-letniej Marysi,
  • Aleksandra – nauczycielka przedszkola, terapeuta zajęciowy, terapeuta ręki. Podbija Instagram kreatywnymi pomysłami na rozwijające i oryginalne zabawy z dziećmi; mama 6-letniej Zosi i 3-letniego Kazika.

Zabawy z dziećmi przedstawione w artykule:

  1. Balonowe gniotki
  2. Ułóż buzię
  3. Gwiezdny tunel
  4. Sensoryczna tacka rozmaitości
  5. Poszukiwacz owadów
  6. Wiosenna łąka
  7. Dokarmianie ptaków
  8. Motyli witraż

1) Balonowe gniotki

Majka gdy tylko widzi, że wyciągam z szuflady ciężkie działo, czyt. kolorowe pomponiki, balony, piórka, a przede wszystkim nożyczki i klej nie próżnuje, a od razu zabiera się do pracy. Zdaje się, że odziedziczyła po mamie słabość do plastycznych zabaw. Mimo, że już za chwilę Wielkanoc, wcale się jej nie odczuwa. Sytuacja na świecie sprawia, że nawet nie chce się jej świętować, ale pogoda za oknem skutecznie alarmuje o nadchodzącej wiośnie. W związku z tym stworzyłyśmy ostatnio balonowe gniotki w wersji świątecznej – kurczaczka i zajączka. Czyż nie są urocze?

Do ich wykonania użyłyśmy: baloników, kolorowych drucików, ruchomych oczek samoprzylepnych i pomponików. Balonik wypełniłyśmy kaszką manną. Następnie do supełka balonika (lub pępusia – jak ma w zwyczaju zwać ów ogonek moja córka) doczepiamy druciki tworząc włosy/uszka – w zależności od tego co tworzymy. Wystarczy je owinąć i skręcić, choć jak wiadomo dla ciekawskich łapek warto też użyć nieco kleju na goraco, żeby zabawka była solidniejsza. Doklejamy łapki/skrzydełka – w naszym przypadku są to pomponiki. Na koniec doklejamy oczka, nóżki i gotowe!

Nie potrzeba tutaj wielkiego talentu, wielu przyborów. Czas wykonania jest bardzo szybki (jeden gniotek powstał w około 10 minut), a zabawa gwarantowana! Maskotka, zabawka sensoryczna zmieniająca kształt, ozdoba Wielkanocna w jednym!

2) Ułóż buzię

Gra, która ostatnio podbiła serce Antka nazywa się Ułóż Buzię. Staram się, by zabaw które wymyślamy coś wnosiły. Zbyt długie oglądanie bajek jest nie dla nas. Spożytkowanie wulkanu energii jaka drzemie w tym dwu i pół rocznym dziecku graniczy z cudem, a poprzez zamknięcie w czterech ścianach, staje się to jeszcze trudniejsze. Całe szczęście, że dysponuję chwilą wolnego czasu, ponieważ do przygotowania tej zabawy potrzebnych jest kilka minut. Nasz zestaw składa się z czterech owalnych kształtów – buzi, czterech par różnych oczu, czterech ust, czterech nosów, czterech fryzur i czterech par brwi. I teraz zaczynamy zabawę. Najpierw wybieramy imię dla naszego człowieczka. Antek ostatnio wymyślił Pana Naleśnika, Panią Deszcz, Pana Kwiatka i Panią Elę. Dla każdej z postaci układaliśmy historię. I w ten sposób Pan Naleśnik miał brązowe oczy – i tu układamy oczy – ponieważ to kolor naleśniczka. Następnie wybraliśmy włosy, uśmiechnięte usta. Brwi ułożyliśmy tak, by wyglądał na zdziwionego, bo skoro to Pan Naleśnik, to pewnie niebawem ktoś go zje.

Dzięki tej zabawie pokazuję Antkowi, że każda opcja jest fajna. Mieszamy twarze, nosy, brwi, pokazując, że każda buzia jest wyjątkowa i ładna. Uczę go różnorodności, możliwości wyboru i pobudzam wyobraźnię, a także bardzo ważnej dla mnie tolerancji. Czasami zmieniamy nieco zasady gry i to ja decyduję jak buzia wygląda. Następnie proszę Antka o określenie jej nastroju. Umiemy nazwać już takie emocje: wesoły, zły, smutny i zdziwiony.

Gdy zestaw się znudzi, można stworzyć nowe elementy wymienne: śmieszne uszy, nowe fryzury, smoczek, albo buzię z wytkniętym językiem. Opcji jest wiele, a każda dobra.

3) Gwiezdny tunel

Uwielbiam tworzyć coś z niczego. Czasami zwykły karton można zamienić w niezwykłą zabawkę, która wyczaruje niejeden uśmiech na twarzy dziecka.

Pamiętajmy, że dzieci mają nieograniczoną wyobraźnię, więc warto zachęcać je do pomocy. Takie wspólne wymyślanie i tworzenie z dzieckiem kartonowych konstrukcji, daje nie tylko radość i satysfakcję, ale również świetnie buduje i wzmacnia więź. Mój synek ma dopiero 9 miesięcy, więc póki co sama tworzę dla niego zabawki. Jedną z nich jest “Gwiezdny tunel”. Powstał on właśnie z kartonów, sklejonych ze sobą taśmą. Podłoga tunelu pokryta jest folią aluminiową, natomiast w suficie znajduje się niewielki otwór, w którym umieściłam lampkę typu projektor gwiazd. Staś codziennie bawi się w tunelu, spędza w nim wiele czasu, a ja cieszę się, że ma jakieś zajęcie w tym trudnym dla nas wszystkich okresie.

4) Sensoryczna tacka rozmaitości

Zabawy sensoryczne to ulubione zajęcie mojego synka, 9-miesięcznego Stasia. Jako nauczycielka wychowania przedszkolnego wiem, że są one niezwykle ważne w rozwoju dziecka. Ich zalety można by wymieniać bardzo długo m.in. wspomagają one rozwój poznawczy, umiejętności motoryczne, pozwalają się wyciszyć, skupić, zrelaksować, ale przede wszystkim integrują wszystkie zmysły. Jeśli chcemy wspomóc rozwój mózgu naszego dziecka, powinniśmy jak najczęściej przygotowywać mu takie zabawy, w których będzie miało ono możliwość swobodnego brudzenia się, smakowania, dotykania, poruszania się i słuchania. Sami również możemy dołączyć do takich zabaw, bo pomagają się one odprężyć i odpocząć. Do jednej z takich aktywności użyłam foremki na muffinki. Wsypałam do niej mąkę, różne rodzaje kasz, bułkę tartą oraz ekspandowane ziarna amarantusa, orkiszu i gryki. Staś poznawał produkty za pomocą zmysłu smaku i dotyku, świetnie się przy tym bawiąc.

5) Poszukiwacz owadów

Wiosenna aura zaczęła zachęcać nas do spacerów, zabaw z dziećmi na powietrzu i pokazywania dziecku świata. Niestety, w obecnej sytuacji, takie atrakcje powinniśmy odłożyć na później. Miejmy nadzieję, że zdążymy jeszcze nacieszyć się słońcem, tymczasem pamiętajmy, by nie narażać siebie i innych – siedzenie w domu jest obecnie bardzo rozsądną decyzją. 

Mam dla Was propozycję zabawy, w której nie wychodząc z domu, możecie zamienić się w poszukiwaczy owadów na łące. Potrzebujecie do tego woreczka strunowego, taśmy klejącej, bezbarwnego żelu pod prysznic, zielonego barwnika np. spożywczego oraz kartki z ilustracjami owadów. Przyklejcie kartkę z owadami do podłogi. Woreczek strunowy wypełnicie żelem pod prysznic i barwnikiem. Następnie taki woreczek przyklejcie do podłogi na kartkę z owadami i już – możecie zacząć sprawdzanie, co w trawie piszczy. Zabawa spodoba się zarówno młodszym, jak i starszym dzieciom.

6) Wiosenna łąka

Moje ancymonki: Zuzia lat 5 i Mania 3,5 roku, są ogromnymi fankami wszelkich prac plastycznych. W naszym domu dzień bez artystycznych uniesień jest dniem straconym.

Do wykonania wiosennej łąki wykorzystałyśmy: kartki z bloku rysunkowego, skrawki papieru samoprzylepnego, naklejki, kredki, kolorowe karteczki samoprzylepne i klej introligatorski. Podstawowym punktem było odrysowanie na samoprzylepnym papierze rączek moich córek. Później wycięłyśmy szablon, który posłużył nam za kielich tulipana. Łodygę i liście wykonałyśmy ze skrawków naklejek. Z kolorowanek z mega paczką naklejek (200 sztuk każda), zostało nam trochę wiosennych postaci. Postanowiłam dać dziewczynkom arkusze do dowolnej dekoracji. Pszczółki, biedronki, oraz inne kwiatuszki na łące zostały wycięte z kolorowych karteczek samoprzylepnych, które od dawna zalegały w moim biurku.

U nas w domu, prace plastyczne najczęściej aranżuję spontanicznie. Taki domowy recykling. To co mamy pod ręką, wykorzystujemy. Całość wyklejanki dziewczynki uzupełniły kredkami. Praca wymagała dużego skupienia, była dosyć czasochłonna (mąż w tym czasie zdołał usmażyć kotlety na obiad). Do wiosennego akcentu zainspirowała nas słoneczna pogoda i ostatni spacer po parku. Zachęcamy do pozostania w domu i traktowania spaceru, jako wsparcia odporności wybierając miejsca odosobnione i bezpieczne, bez skupisk ludzi. 

7) Dokarmianie ptaków

Nie znam dziecka, które nie lubi karmić ptaków. My systematycznie uzupełniamy zapasy w naszym karmniku  w lesie, zostawiamy w parku kulki na drzewach, albo chodzimy nad stawik karmić kaczki i łabędzie. Dlatego powstała dzisiaj propozycja dla młodszych dzieci. Na kartonie po chusteczkach przykleiłam grafikę ptaka i wycięłam otwór. My karmimy akurat gołębia i to soczewicą, bo akurat to miałam w domu. Możemy karmić łyżeczką, albo łapiąc ziarenka paluszkami. Zwróćcie uwagę na ułożenie otworu względem pojemnika z nasionami. Zrobiłam to celowo, ponieważ  zależało mi na przekraczaniu linii środka. Obojętnie, której dziecko używa ręki, zawsze to ułożenie je wymusi. Widzicie skupienie na twarzy podczas tej czynności? Zróbcie swoje ptaki, dajcie dzieciom i obserwujcie pijąc kawę.

8) Motyli witraż

Jako dziecko bardzo lubiłam witraże. Stworzyłyśmy więc z córką nietypowego motyla. Z czarnego brystolu wycięłam kontur motyla, a zamiast bibuły użyłyśmy ususzone kwiaty. Ułożyłyśmy je na specjalnej folii i zalaminowałyśmy. Można też użyć koszulek biurowych. Następnie wycięłyśmy folie tak, aby pasowały do otworów w skrzydłach motyla i przykleiłyśmy. Jeżeli macie taką możliwość spróbujcie w domu! Jak nie z kwiatami to z bibułą. Możliwości jest wiele, dajcie się ponieść wyobraźni.

Dzięki tej zabawie czujemy się jakby na skrzydłach motyla przyleciała do nas wiosna. Motyl zdobi nasze okno, a promienie słońca uwydatniają wszystkie szczegóły kwiatów.


Mamy nadzieję, że przedstawione pomysły na zabawy z dziećmi okażą się pomocne i posłużą jako inspiracja na kreatywne i radosne spędzanie czasu z dziećmi. Wierzymy, że wspólnymi siłami zdołamy przetrwać trudny czas pandemii. Szanujmy zdrowie własne i innych, zostańmy w domach. Wykorzystajmy ten czas na refleksję, nadrobienie rodzinnych zaległości i dla siebie samych. Przecież od zawsze było go za mało.

Która z zabaw najbardziej przypadła Wam do gustu? Koniecznie podzielcie się wrażeniami i efektami końcowymi (możecie podsyłać swoje zdjęcia na Instagrama @ksiezycova, z przyjemnością je opublikujemy). Jeśli jednak powyższe propozycje nie trafiają w gusta Waszych pociech, bez obaw, dopiero się rozkręcamy.

Oczekujcie na kolejne części tego artykułu 🤗🔜

8 komentarzy

  1. Pingback: #zostańwdomu - kreatywne zabawy z dziećmi (część 3) • Księżycova

  2. Pingback: #zostańwdomu - kreatywne zabawy z dziećmi (część 2) • Księżycova

  3. Coś dla starszych i dla maluszków. Świetne inspiracje. Na pewno wykorzystam w zabawach ze swoim synkiem. Dzięki za akcję! 🙂

  4. Bardzo fajne zestawienie! Zadziwia mnie Wasza kreatywność! Na pewno wypróbujemy! Mam nadzieję, że i moim maluchom się spodoba ♥️

  5. Świetne zabawy, uwielbiam takie kreatywne spędzanie czasu więc napewno wykorzystam pomysły 🙂 i nie mogę się doczekać na jeszcze więcej inspiracji

Zostaw komentarz