III EDYCJA BLOGILLY (11 MARCA 2017)

W sobotę, dnia 11 marca 2017 roku w toruńskiej Kawiarni Pod Granatami odbyła się trzecia edycja organizowanych przeze mnie spotkań Blogilly pod nazwą: „Blogilly – Starcie Blogerów„. Tym razem spotkanie przybrało zupełnie nową odsłonę. Głównym puntem programu poza luźnymi pogaduszkami, wymianą doświadczeń i zdobywaniem nowych znajomości był integracyjny quiz dotyczącyCzytaj dalej…

EVELINE – NOWOŚCI KOSMETYCZNE

Już w sierpniu dwa tysiące szesnastego zwariowałam na punkcie kosmetyków od marki Eveline. Choć niegdyś miałam względem nich dość mieszane uczucia, dziś jestem ich absolutną fanką! Kilka tygodni temu otrzymałam od Eveline paczkę pełną nowości kosmetycznych, które poddałam osobistym testom. Wśród nich znalazłam istne perełki, które na stałe zagoszczą wCzytaj dalej…

JAK DEMON ZAWŁADNĄŁ MOIM ŻYCIEM

Ten post mogłabym rozpocząć historią latającego stanika, a zakończyć go na wzmiance dotyczącej boleśnie podrapanych kończyn… Dziwne odgłosy, małe, ostre szpony… Znikające kapcie, nieprzespane noce i dylematy. Wiesz już o kim mowa? Jak mawiają – marzenia są po to, aby je spełniać. Od zawsze to powtarzam. Mój mąż Jarek odCzytaj dalej…

CODZIENNA, KSIĘŻYCOVA PIELĘGNACJA WŁOSÓW

Niezaprzeczalnie włosy są głównym atutem każdej kobiety (niekiedy też mężczyzny). Krótkie, długie, czy średnie; naturalne, czy też farbowane; proste, kręcone, falowane; blond, rude, brązowe, czy też czarne… Każdy ich rodzaj zasługuje na odpowiednią pielęgnację. W dzieciństwie miałam piękne, długie włosy. Niemiłosiernie gęste, mięsiste, ciężkie, sięgające aż po mój (jeszcze wtedy) mały tyłek.Czytaj dalej…

KILKA SŁÓW NA POŻEGNANIE…

Wielkimi krokami zbliża się koniec roku. Ostatnie dni grudnia można już policzyć na palcach jednej ręki. Wraz z tym stwierdziłam, iż jest to odpowiedni moment na pożegnanie. Rok dwa tysiące szesnasty był dobry, jak najbardziej pomyślny. Absolutnie nie żałuję żadnego z jego trzystu sześćdziesięciu sześciu dni, a nawet mogę stwierdzić, iżCzytaj dalej…

Spotkanie blogerek w Bydgoszczy (10 grudnia 2016)

Pomimo tego, że jestem chodzącą marudą ubolewającą nad ciągłym brakiem czasu wcale nie brak mi pomysłów. Żyjąc w codziennym zgiełku moja kreatywność nigdy nie śpi. Nieustannie pracuje przez dwadzieścia cztery godziny na dobę podsuwając mi coraz to nowsze i bardziej zwariowane plany do zrealizowania. A ponieważ jestem uparciuchem w gorącejCzytaj dalej…