Meksyku żar, czyli przepis na quesadillas i salsy z mango i pomidorów

Przed nami święta Wielkanocne, a za oknem… śnieg. Wiosny wypatruję już od jakiegoś czasu, nie mogę się jej doczekać. Pogoda nie sprzyja spacerom, powietrze jeszcze nie pachnie budzącą się do życia naturą. Kiedy tak pragnę się znowu rozgrzać, wracam wspomnieniami do gorących miejsc, w jakich miałam szczęście przebywać i przeglądamCzytaj dalej…

Czekoladowa Wielkanoc | Chocolissimo

Jak powszechnie wiadomo, czekolada jest lekiem na wszystkie smutki. Zwłaszcza my kobiety mamy do niej słabość. Pomaga nam zrelaksować się i odprężyć po ciężkim dniu, podnosi nas na duchu kiedy dopada nas wewnętrzna chandra, a nawet zaspokaja szalone apetyty w „te” dni (absolutnie nie dyskryminuję tutaj mężczyzn; panowie również mająCzytaj dalej…

Niezbędnik matki karmiącej | Opaski dla mam

Przez okres ciąży najbardziej obawiałam się jednej rzeczy i wcale nie chodziło o poród i ból z nim związany. Bałam się karmienia piersią. „To leży w naszej naturze” – mówili, „Zobaczysz, że to pokochasz” – obiecywali. Wszelkie zapewnienia ze strony doświadczonych mam absolutnie do mnie nie trafiały. Wiedziałam, że tegoCzytaj dalej…

Pogrubione vs. wydłużone rzęsy | Kontigo

Tydzień temu zostałam oficjalną testerką kosmetyków Kontigo. Jest to sieć sklepów zajmujących się sprzedażą wyłącznie produktów kosmetycznych do makijażu oraz pielęgnacji ciała, twarzy, włosów, zapachów i akcesoriów, działających w trosce o polskie kobiety i ich potrzeby. W pierwszej paczuszce do recenzji otrzymałam dwie maskary z zupełnie nowej dla mnie firmy Mystik Warsaw: maskara Longevity,Czytaj dalej…

Największe marzenie – córeczka

Latami marzyłam o dziecku. Niepohamowanie pragnęłam zostać matką, nosić przez dziewięć miesięcy krągły, uroczy brzuszek, spełnić się, udowodnić swoją kobiecość poprzez poród siłami natury i… By urodzoną istotką była córeczka. I choć moje oczekiwania w stosunku do ciąży nieco minęły się z rzeczywistością, gdyż nie byłam tak żwawa, promienna i pięknaCzytaj dalej…

Dzień dobry, jestem Maja | Pracownia Mały Miś

Dzień dobry, jestem Maja. Urodziłam się zdrowa jak rybka 21 grudnia 2017 roku o godzinie 7:50. Ważyłam całe 4300 gram i mierzyłam 59 centymetrów. W brzuszku mamy było mi bardzo dobrze, mieszkałam tam niemalże dziesięć miesięcy! Niechętnie wybierałam się na ten świat. Podsłuchiwałam kilkakrotnie wielkie odliczania rodziców do moich narodzin.Czytaj dalej…